sobota, 8 czerwca 2013

116 - Zrozumienie czyli nie bać się szaleństwa i uwolnić dzikość.


8 cze 2013    08:40
Prawda została już wyznana. Oboje wiemy ile wysiłku i bólu to kosztowało. Jednak teraz wszyscy dokładnie wiedzą, kto kogo kocha i kto chce z kim żyć. Teraz popracujemy nad tym by KAŻDY na świecie przyjął to do wiadomości nie zasłaniając się pierdoloną moralnością, małżeńskim obowiązkiem i bożym słowem. Nikt nie może nam zarzucić kłamstw i braku zastanowienia. Zastanawiamy się od niemal pół roku. Proklamuję koniec niewinności i wstrzemięźliwości! Koniec z delikatnością! Zamierzam doprowadzać Cię do szaleństwa. Zamierzam kochać się z Tobą romantycznie, ale zamierzam też pieprzyć Cię wyuzdanie i brutalnie. Zamierzam być czułym i wyrafinowanym kochankiem, ale czasem będę perwersyjnym i  wulgarnym satyrem... tak dla urozmaicenia. Żeby nam krew nie stygła i nie zwalniała… szczególnie moja stara(!) krew :)))
Mamy wspólne mieszkanie, dokładnie wszyscy wiedzą, że się kochamy, więc chyba powinno być jasne dla wszystkich co teraz się stanie… Czyż nie?
Proklamuję radość życia. Nie możemy się godzić na kolejne dawki bólu. Ja nie mogę, bo obiecałem, że będziesz ze mną szczęśliwa, i że zawsze bez względu na okoliczności będę Cię kochał i się Tobą opiekował. Zamierzam tego słowa dotrzymać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz