środa, 19 czerwca 2013

124


17 cze 2013    07:54
miau :-)


17 cze 2013    07:56
Chcesz poflirtować, Kochanie? A może... no wiesz sama... na biureczku?

17 cze 2013    08:08
Wiesz, to jest mega niesamowite ze z każda chwilą czuję się coraz bardziej spokojna… wiem, że powtarzam to co chwilę, ale naprawdę już bardzo dawno tak się nie czułam... spokojna, bezpieczna, szczęśliwa...

17 cze 2013    08:15
Widzę to Kochanie, cieszę się z tego... Właśnie to czyni mnie szczęśliwym!

17 cze 2013    10:45
Umówiłem Cię z Adwokatem, na dzisiaj. Godzina 15:00, a najlepiej kilka minut przed. Oczywiście zawiozę Cię i poczekam...

17 cze 2013    14:08
Wyglądasz dziś obłędnie, Kochanie... Nie było okazji, żeby Ci to powiedzieć. Kiedy tak patrzyłem na Ciebie stojącą przy tablicy na angielskim i kołyszącą bioderkami, to mmmmm.....  :) Kocham Cię!

17 cze 2013    14:18
No właśnie, gapiłeś się bezmyślnie na moje biodra zamiast brać udział w lekcji :-)  nieładnie!

17 cze 2013    14:19
No właśnie to był mój udział w tej lekcji!

17 cze 2013    14:19
Strasznie jestem zdenerwowana, strasznie... aż mi się słabo zrobiło...

17 cze 2013    14:23
Tym razem naprawdę zajedziemy do apteki, kupimy Kalms i jakoś Cię uodpornimy na to napięcie, przynajmniej spróbujemy... Bo tak zdenerwowana nie dasz rady obronić się przed rodziną, jeśli będzie to konieczne... Oby nie było!

17 cze 2013    14:25
Jak gapienie się na ładne biodra może być nieładne?

17 cze 2013    14:27
Sama nie wiem jak to się dzisiaj potoczy. Mam nadzieję, że spokojnie i beznamiętnie, co nie zmienia faktu, że jestem zdenerwowana.

17 cze 2013    14:28
Gapienie się na ładne biodra jest jak najbardziej na miejscu, ale w angielski musisz się bardziej zaangażować :-)

17 cze 2013    14:30
I właśnie to zdenerwowanie trzeba koniecznie zmniejszyć...
Nikt nie wie jak się potoczy ta rozmowa dzisiaj... Oni też nie. To daje być może nadzieje na jakąś rozmowę, a nie na kolejny napad na Ciebie.

17 cze 2013    14:32
W angielski zaangażuję się po wakacjach... Teraz jestem strasznie zakochany i nie mam do angielskiego serca za grosz...

17 cze 2013    14:33
A po wakacjach już nie będziesz strasznie zakochany?????????????????? Buuuu :(

17 cze 2013    14:35
Hmmm… słusznie! Muszę się chyba zacząć uczyć żyć z tym zakochaniem... Bo to jest ciężka postać, raczej nieuleczalna:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz