środa, 19 czerwca 2013

125


18 cze 2013    08:42
Strasznie mi tu nudno... I tęsknię za Tobą od półtorej godziny jakoś bardziej...

18 cze 2013    08:59
Ale że można bardziej???

18 cze 2013    09:01
No właśnie można, bo pięć po siódmej jakoś mniej mi to doskwierało, dwadzieścia po było już gorzej, a teraz to już normalnie... nie mogę!!!

18 cze 2013    09:08
A jeśli powiem, że kocham Cię do szaleństwa i bardzo lubię te Twoje natręctwa związane ze mną :-)  mimo, że jestem przy tym marudna to... to czy to poprawi Ci humor Kochanie???

18 cze 2013    09:09
Tak, tak, tak!!!!!
Ale przez to będę tęsknił jeszcze bardziej...

18 cze 2013    09:36
A czy to, że na samą myśl o tych Twoich natręctwach robię się mokra to ważne czy nieważne??? I że w ogóle robię się mokra jak kręcisz się obok...

18 cze 2013    09:37
Ps. Umówiłeś się z Jędrusiem?

18 cze 2013    09:44
To bardzo ważne, w pewnym sensie tłumaczy to fenomen mojej ciągłej erekcji gdy Ty jesteś w pobliżu... Nie mówiąc już o dotykaniu i pocałunkach... Kocham Cię Dziewczyno na zabój i pożądam zupełnie bezwstydnie i bezwarunkowo...

18 cze 2013    09:46
Jędruś jest ciągle poza zasięgiem, trochę to dziwne...

18 cze 2013    09:50
Będziesz mnie tak kochał już zawsze, na zawsze? ... Znowu nam to pieprzone poczucie leku...

18 cze 2013    09:54
Będę kochał Cię tak juz zawsze. Taki mam plan na resztę życia!
Jeśli to nie kofeina, a nadal stres, to doradzam jedną pigułkę z tych, które masz w torebce... Za wiele ich łykać nie można, ale męczyć się też nie wolno...

18 cze 2013    09:59
Ale teraz mam zupełnie inne poczucie lęku... związane raczej z poczuciem winy wobec męża... przejdzie kiedyś?


18 cze 2013    10:05
Jeśli będzie się on zachowywał w cywilizowany sposób, to to poczucie zbladnie, ale gdzieś się tam będzie tliło. Ja właśnie to mam teraz wobec B. Jeśli jednak znów zacznie się on zachowywać jak gnojek, czyli właściwie jak zawsze ostatnio, to bardzo szybko nie będziesz już nic czuła, co najwyżej obrzydzenie...

18 cze 2013    10:37
Chociaż, po namyśle, Ty Kochanie masz takie miękkie serduszko, że jak ten Twój pierwszy mąż raz na miesiąc przyśle Ci sms, że mu przez Ciebie smutno, to podtrzyma w Tobie to poczucie winy i kilka lat jeszcze... Szczególnie jeśli Ty sama będziesz szczęśliwa, a wiem, że będziesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz