środa, 12 czerwca 2013

122



11 cze 2013    21:03
Jak sushi? Miły wieczór?

12 cze 2013    06:12
Nie, wieczór nie był miły. Na przemian złość i wszechogarniający smutek... Znów padło wiele bolesnych słów. K. złamał rękę... a ja rozerwałam mu serce na strzępy mówiąc, że dziś się wyprowadzam... wiec nie, wieczór nie był miły... nie było sushi... poza tym ciastkiem od Ciebie nic wczoraj nie zjadłam...

12 cze 2013    06:13
O 6 w biurze jest przerażająco cicho... cisza mnie zabija. Mam ochotę krzyczeć, a od kilku tygodni tłumię emocje w sobie...

12 cze 2013    06:28
Z tym sushi to po prostu Cie zaczepiałem... Nie chciałem dodatkowo Cię ranić... Przepraszam Kochanie...
Wiem, że cierpisz, naprawdę... Staram się ze wszystkich sił, żeby Ci pomóc, choćby tylko racjonalizując te emocje. Nawet nie chce mi się myśleć jak długo będziesz wracała do równowagi... Nie długo będę w biurze... Kupię Ci coś na śniadanie, mogę?

12 cze 2013    06:34
Możesz, chociaż tak naprawdę w ogóle nie chce mi się jeść...

12 cze 2013    08:16
Kochanie! Będzie dobrze. Obiecuję.

12 cze 2013    08:29
:( Wiem... Wierzę Ci!

12 cze 2013    08:33
Może spróbuj się uśmiechnąć, nawet przez łzy, bo przecież Twój uśmiech czyni cuda. Mnie sprowadził z tamtego świata, to może i Tobie pomoże? Kocham Cie!

12 cze 2013    08:46
Najbardziej ze wszystkiego na świecie, co mogłoby mi się w tej chwili zdarzyć, chciałbym pić z Tobą mojito na plaży... Seks jest na drugim miejscu, gdy tylko dopilibyśmy drinka... :)

12 cze 2013    08:48
Chciałbym mieć taką moc by zmniejszyć Twoje poczucie winy, zmniejszyć Twój lęk, zracjonalizować jakoś Twoją troskę o niego i o rodziców, ale nie mam niestety żadnej na to recepty...

12 cze 2013    08:58
Wiesz... i tak wykazujesz się mega wielką cierpliwością i zrozumieniem... naprawdę. Wiem, że to dla Ciebie trudne... Zdecydowanie lepiej radzę sobie w sytuacjach kiedy ktoś krzywdzi mnie, zdecydowanie lepiej... i ciągle w sercu mam ten niepokój, permanentne poczucie lęku...

12 cze 2013    09:14
Wiem Kochanie. Przebaczanie jest łatwe, ale przebaczanie sobie to najwyższa szkoła jazdy, że tak powiem, wiem coś o tym... Borykam się z tym codziennie, nawet jeśli staram się tego po sobie nie pokazywać.
Dasz rade. My damy rade! Przejdziemy przez to razem.

12 cze 2013    11:40
Może kawa, zanim siądziesz znów do cyferek?

12 cze 2013    11:44
Ok.

12 cze 2013    12:49
Mario, jeśli naprawdę mnie kochasz i chcesz ze mną być, a wiem że tak jest i nigdy nawet na chwilę w to nie zwątpiłam, to bądź teraz przy mnie, bo ja naprawdę bardzo tego potrzebuję... naprawdę bardzo...

12 cze 2013    22:25

Kochanie, Kochanie, Kochanie... Mam jakiś przypływ czułości... Martwię się o Ciebie. Nie wiem czy możesz mieć dobrą noc, ale miej przynajmniej spokojną... Kocham Cię.

13 cze 2013    18:49
Wszystko w porządku? Pamiętaj proszę, że mogę po Ciebie przyjechać w każdej chwili.

*...*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz