piątek, 8 marca 2013

10


8 mar 2013    08:19
Umawiasz się na randki z J. na moim biurku? To akurat jest całkiem OK, ale dlaczego wtedy kiedy mnie niema???

8 mar 2013    09:51
Uciekłeś gdzieś zamiast na mnie czekać, to co miałam robić??? Stęskniona, rozpalona...

8 mar 2013    09:54
Ależ doskonale rozumiem, zresztą z dziewczyną to nie zdrada, nawet jeśli ta dziewczyna nie w moim typie... Marudzę tylko z tęsknoty, no i dlatego, ze chętnie bym popatrzył na Ciebie z dziewczyną na moim biurku...

8 mar 2013    11:50
hmmm... to może na biurku u prezesa :) wyobrażasz sobie???

8 mar 2013    12:12
Ale że trójkąt z prezesem? Czy tylko jego biurko?

8 mar 2013    12:14
Może omówimy to przy kawie?

8 mar 2013    13:24
Szukałem innego biletu, ale przy okazji sprawdziłem i to: krótki wypad 31V-02VI; lot do Berlina i z powrotem, za dwoje Lufthansa - 68 euro; dawno nie widziałem takiej ceny. Podstawowa zaleta - nawet przez chwile nie musielibyśmy być całkiem trzeźwi...  Po za tym same wady, co juz ustaliliśmy...

8 mar 2013    13:48
Jesteś... niesamowity... mega mnie kręcisz, wiesz?

8 mar 2013    14:07
Nie śmiem nawet próbować w to uwierzyć... Jeśli powiem nawzajem, to czy to coś będzie znaczyć? Kręcisz mnie jak nic i nikt do tej pory! Na zupełnie innym poziomie...
Zmieniasz mnie i moje pragnienia, nawet cyrkulacje krwi we mnie zmieniasz...

8 mar 2013    15:29
Co za okropny koniec okropnego dnia! Bez całusa...
Nie, jaki koniec? Bedzie jeszcze gorzej, muszę z Żoną pójść na zakupy... Nie dam chyba rady na trzeźwo...

8 mar 2013    15:41
Okropny. Do tego musiałam sie napatoczyć na prezesa. Eh, jak zwykle. Ale  wyobraź sobie, że to ze mną jesteś na tych zakupach i bzykamy sie w przymierzalni, widząc wszystko w lustrze...

8 mar 2013    15:50
Mów tak do mnie...

8 mar 2013    17:28
Ty i ja w przymierzalni. Ja przodem do lustra, oparta o nie, Ty za mną, całujesz mnie w szyje. Jedną rękę masz pod moja bluzką i dotykasz moich piersi, a druga wkładasz w majteczki. Czujesz jaka jestem mokra? Jestem w spódnicy wiec spokojne możesz we mnie wejść i mnie zerżnąć... tak mocno, tak jak lubię, a ja będę powstrzymywać sie uparcie by nie jęczeć z rozkoszy...

8 mar 2013    17:30
Czy teraz łatwiej będzie znieść zakupy z żoną??? :)

8 mar 2013    17:33
Tak, teraz łatwiej...

8 mar 2013    20:02
Dziękuje Kochanie! Zmieniłaś koszmarne popołudnie w perwersyjną przyjemność. Robiłem zakupy w sklepie z zabawkami mając permanentną erekcje i uśmiech na ustach... Wszystko co kupiłem jest różowe i nie są to zabawki edukacyjne...

8 mar 2013    20:06
Przeczytałem Twoją wiadomość siedząc przy kawie na przeciwko B. Okłamałem ja chyba pierwszy raz w życiu mówiąc, że sprawdzam pocztę. Niewiarygodne jak łatwo mi to przyszło i jak mało jest to dla mnie istotne.

8 mar 2013    20:08
No i jeszcze jedno - już nigdy nie przekonasz mnie, ze manicure jest ważniejszy niż wypad na zakupy ze mną...

8 mar 2013    20:12
Jednym sms'em zmieniasz moja rzeczywistość - jesteś zajebiście dobrą czarodziejką!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz