środa, 13 marca 2013

16


13 mar 2013    08:11
Jesteś pierwszą osobą, która podarowała mi zegarek J to mega fajne uczucie! Bardzo, bardzo dziękuje. I… strasznie się stęskniłam... naprawdę cieszę się że już jesteś... hmmm... mam nadzieję, że Ty też troszkę się stęskniłeś...

13 mar 2013    08:20
Dawanie sprawia mi radość – dziękuję, że zgodziłaś się przyjąć zegarek...
Kiedy znikasz za drzwiami mam poczucie straty.
Cały wczorajszy dzień upłynął mi na fantazjowaniu o tym, że gdybyś Ty prowadziła samochód, to nie dałbym Ci spokoju póki nie byłabyś na wpół naga i bardzo, ale to bardzo podniecona... A potem na leśnej dróżce ... Spóźnilibyśmy się całkiem sporo...

13 mar 2013    12:03
Hmmm... mogę coś dla Ciebie zrobić??? Żeby Ci było lepiej???

13 mar 2013    12:04
J wskoczysz na biureczko?

13 mar 2013    12:04
Nie jest mi źle - mam filozoficzny nastrój po prostu...

13 mar 2013    12:11
Ale nad czym tak myślisz... może pomyślimy razem Kochany...

13 mar 2013    12:33
U prezesa jestem...

13 mar 2013    12:39
A może byś tak uciekł  gdzieś myślami... może tam gdzie Ty i ja upici pożądaniem, rozpaleni namiętnością oddajemy sie rozkoszy, zatraceni w sobie bez końca... albo trochę bliżej... może w końcu Twoje biurko, na którym siedzę, rozchylam uda i błagam żebyś w końcu we mnie wszedł...

13 mar 2013    15:54
Uciekłem myślami... i przez pół spotkania byłem między Twoimi udami... no i dalej rzecz jasna... znaczy chyba głębiej... sam nie wiem...
Głównie dlatego to spotkanie trwało tak długo, za cholerę nie mogłem się skupić na tym co było do zrobienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz