środa, 20 marca 2013

24


20 mar 2013    08:20
Nic nie jest wieczne, to pewne, ale gdybyśmy mieli rozstać się przed październikiem, byłoby to niezwykle krótkie "na zawsze"...
Mam ochotę tylko na Ciebie, w dowolnej postaci, możesz być nawet marudna...

20 mar 2013    10:43
Zadzwoń do J. i powiedz mu, że to wcale nie jest tak, że nie odbieram od niego telefonów, bo się migdalę z Tobą J, ale że omawiamy poważne biznesowe kwestie J

20 mar 2013    10:50
Odmawiam!
J. może nie ogarnąć problematyki migdalenia... A poza tym to całkiem oczywiste, że rozmawiamy wyłącznie o biznesach! Przecież w pracy tylko o tym się rozmawia.

20 mar 2013    11:00
Właściwie to moglibyśmy trochę jeszcze pogadać o biznesowej strategii, strasznie wiele problemów pozostało nie rozwiązanych...

20 mar 2013    11:02
Muszę się ogarnąć, jeszcze chwilę, może pól godziny i przyjdę... pogadać o biznesie... i zabiorę ze sobą telefon J

20 mar 2013    11:04
Przygotowuje zatem materiały i prezentacje! J

20 mar 2013    12:15
To było bardzo przyjemne kiedy gapiłam się w okno, a Ty stałeś za mną i się przytulałeś...

20 mar 2013    12:23
Tak, to było miłe... I nie marudziłaś, że ktoś wejdzie! Chyba zacznę preferować spotkania biznesowe z Tobą. Kiedy się po prostu migdalimy jesteś bardzo nerwowa...

20 mar 2013    13:14
Może byś mnie troszkę odstresował, co????

20 mar 2013    13:14
Z rozkoszą!

20 mar 2013    13:14
Teraz?

20 mar 2013    13:15
Czemu nie J

20 mar 2013    15:32
Ja nie czekam do 20... Już za Tobą tęsknię. Nie będę pracował, nie będę surfował w internecie, pojeżdżę trochę na rowerze, starając się wymyślić mniej szalony sposób na spędzanie z Tobą czasu, niż te, które na codzień przychodzą mi do głowy...

20 mar 2013    16:33
Na razie nie znalazłem żadnego nieszalonego sposobu... Cytat z Leibniza mi się przypomniał na tę okoliczność: "Dlatego, że nie znajdujemy tego, czego szukamy, nie powinniśmy rezygnować z szukania tego, co znaleźć możemy" co mi również przypomina, że szalone pomysły wychodzą mi najlepiej...

20 mar 2013    16:39
Hmmm... to może byś mi poopowiadał o tych szalonych sposobach spędzania ze mną czasu... mniej szalonymi nie będziemy się zajmować...

20 mar 2013    16:49
Pomysł nr1 - wynajmuję mieszkanie, w którym rozmawiamy i pieprzymy się całymi dniami...
Nr2 - porywam Cię i niewolę, robimy to samo co wyżej, ale ponieważ jesteś porwana, więc nie musisz zachowywać pozorów, zatem szlajamy się po knajpach, klubach i spelunach...
Nr3 - rzucamy to wszystko w cholerę i uciekamy na drugi koniec świata, ostatecznie robimy to samo co wyżej.

20 mar 2013    17:33
Waham się miedzy pomysłem nr 2 i 3....

20 mar 2013    17:35
Może jakiś mix? Speluny na końcu świata? Sex na plaży?

20 mar 2013    20:29
Speluny na końcu świata, typy spod ciemnej gwiazdy, panny lekkich obyczajów, narkotyki i morze alkoholu - jednym słowem 100% rozwiązłość 24h/dobę... TAAAAAAK! Podpisuję się pod tym całą sobą!!!

20 mar 2013    20:38
100% wolności powiedziałbym... Żeby żyć jak się chce... To jest bardzo fajne pod warunkiem, że można wrócić kiedy kac dogania i wyrzuty sumienia wraz z nim. Z końca świata raczej nie byłoby powrotu, pogodziłabyś się z tym?

20 mar 2013    20:40
Ostatecznie byłabyś moją ofiarą. Przecież porwałbym Cię i zmusił do tego złego J

20 mar 2013    20:46
Hmmm... w cenie wycieczki na koniec świata wliczony jest chyba bilet tylko w jedna stronę... tak coś czuję, ale sprawdzę w ofercie jeszcze, bo może gdzieś gwiazdkę dopisali że powrót też zapewniają do nudnych rodzinnych obiadków, wychowywania potomstwa i twardego kręgosłupa moralnego...

20 mar 2013    20:49
Eeee, ja chyba wolę zostać na końcu świata... co w gruncie rzeczy może okazać się problematyczne z uwagi na niezaprzeczalny fakt, iż świat nie ma końca... głupie to, bo zakręcilibyśmy się w kółko zmierzając na koniec J, ale doznania podczas tej podróży będą BEZCENNE!!!

20 mar 2013    20:55
Doznania? Styl tej podróży będzie taki, że nie wiadomo ile z nich zostanie nam w pamięci... Potrzebne będą tatuaże, ku pamięci i przestrodze lub zachęcie - skreśl niepotrzebne.

20 mar 2013    20:56
Nawet brzydzisz się tym samym co ja... To niepojęte!

20 mar 2013    20:57
Czy możemy zacząć tę podróż w Berlinie?

20 mar 2013    20:58
W maju? Może w czerwcu? A jeszcze lepiej w najbliższy piątek po południu.

20 mar 2013    21:00
Możemy J, ale w najbliższy piątek ja idę na paznokcie, a Ty do J. - chlać alko i rozmawiać o dupach... to trochę komplikuje nasz wyjazd...

20 mar 2013    21:08
Ty rezygnujesz z paznokci, ja z J. i wszystko się układa w klarowną całość: o 18 startujemy, w Berlinie jesteśmy o północy, kochamy się do rana, potem śpimy do wieczora, a potem robimy rajd po knajpach...

20 mar 2013    21:24
Nie pracuj już!
Myśl o mnie!

20 mar 2013    21:31
Chyba raczej: przestań myśleć o tym jak Cię rżnę i weź się do roboty, już późno, a Ty masz do zrobienia jeszcze w chuj!!!

20 mar 2013    21:36
Nie, nie, nie!!! Myśl wyłącznie o tym jak Cię rżnę, a jeszcze lepiej o tym jak doprowadzam Cię do szalu językiem. Myśl tylko o tym, zostaw prace w spokoju, nie zniknie bez Twojego poświecenia...

20 mar 2013    21:47
Ej, to nie fair J teraz to już w dupie z tłumaczeniem dla G.… Myślę tylko o Tobie Łobuzie i momentalnie robię się mokra i nie są to tylko słowa… już chcę tylko Ciebie... w sobie... na zawsze, a najlepiej właśnie teraz... mam ochotę krzyczeć! Ale Cię pragnę. Niesamowite!!!

20 mar 2013    21:57
Gdzieś mam tłumaczenie G., chce poczuć tę wilgoć na sobie, chce czuć jej smak w ustach. Chce pachnieć Tobą co rano!

20 mar 2013    22:17
Po wieczornym drapieżnym seksie będę Cię budzić w środku nocy by znów poczuć Cię w sobie, a rano będziesz rżnął mnie pod prysznicem tuż przed wyjściem do pracy. W samochodzie, w drodze do biura ja zajmę się Tobą... Potem już tylko obmacywanie przy porannej kawie i milion pocałunków... byle tylko przeżyć do popołudnia, kiedy będziemy w jakimkolwiek centrum handlowym w przymierzalni... Potem wieczór i znów się na Ciebie rzucę... i znów noc i poranek... i tak bez końca...

20 mar 2013    22:24
To nie fantazja, tylko dobry plan jak stworzyć nam na ziemi niebo. Mogę powiedzieć tylko: niech się stanie. Chyba zrobię sobie dobrze, bo nie usnę bez tego...

20 mar 2013    22:27
Cause I'm a SUPERGIRL! Your SUPERGIRL!!!

20 mar 2013    22:30
YOU ARE MY SUPERGIRL
I missed you all my life!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz