niedziela, 24 marca 2013

29


24 mar 2013    15:23
Cały dzień nie rozstaję się z telefonem i co chwilkę sprawdzam czy i co do mnie napisałaś... Ale nie odzywasz się, musisz mieć naprawdę straszny dzień... Jeśli może Ci to poprawić humor, to jestem z Tobą przez cały czas myślami...

24 mar 2013    17:51
Ciężki dzień to prawda... mega ciężki... zakończony na przemian łzami i agresją... do tego jeszcze ta wszechogarniająca mnie tęsknota...

24 mar 2013    17:53
Nareszcie, nareszcie, nareszcie... Martwiłem się już o Ciebie. Bardzo mi przykro, że jest Ci źle.

24 mar 2013    17:55
Nie znajduję na to prostego lekarstwa... Same bolesne terapie...

24 mar 2013    17:55
Nie martw się
J jestem jak kot - zawsze na 4 łapy, do tego 9 żyć... no i oczywiście 7 życzeń w pakiecie J

24 mar 2013    18:03
Wczoraj zrozumiałem, jak bardzo jesteś wyjątkowa. Nigdy nie widziałem Cię smutnej, zarażasz ludzi dobrym humorem, moja depresję zamieniłaś w euforię, a przy tym sama nie miałaś lekko... Jesteś jak jakaś święta...

24 mar 2013    18:07
Wytatuuje sobie datę pierwszego seksu, pierwszego wiersza i pierwszego sms’a do Ciebie - trzy najważniejsze daty w moim życiu. Żadnej z nich oczywiście nie znam zbyt dokładnie, ale nie o to chodzi żeby było dokładnie...

24 mar 2013    19:56
Obiecała, że zabierze go do nieba
J chcesz?

24 mar 2013    19:57
Tak.

24 mar 2013    20:01
Ja też chcę... Już mi lepiej... bo mogę do Ciebie pisać... Chociaż tyle mogę dziś...

24 mar 2013    20:05
Nie dziwi Cię to, że narzucamy sobie ograniczenia w interesie innych osób, chociaż tak naprawdę brak tych ograniczeń wcale by ich nie krzywdził, a nas uszczęśliwiał?

24 mar 2013    20:06
A narzucamy sobie ograniczenia???

24 mar 2013    20:06
A nie?

24 mar 2013    20:09
A co rozumiesz pod pojęciem ograniczeń Kochanie???

24 mar 2013    20:11
Ograniczamy swoją wolność do kochania sie w sobie i ze sobą, bo wiążą nas więzy z innymi partnerami...

24 mar 2013    20:11
ps. Uwielbiam do Ciebie mówić 'Kochanie'... to słowo nabrało dla mnie zupełnie innego znaczenia dzięki Tobie... choć wielokrotnie już go używałam w swoim życiu.

24 mar 2013    20:15
Wiążą... ale chyba są coraz słabsze... przecież gdyby były silne miedzy nami nie byłoby tego co trwa...

24 mar 2013    20:17
Uwielbiam kiedy mówisz do mnie per Kochanie i sam mówię tak do Ciebie z rozkoszą... Dla mnie słowo Kochanie jest jak imię, używałem go tylko raz w przeszłości wobec jedynej ważnej dla mnie kobiety, z która nie spałem... Oby to nie była zła wróżba! Mam nadzieje, że nie, wtedy było tylko prowokacją, teraz zawiera prawdę... Jakie to wszystko z nami jest pogmatwane...

24 mar 2013    20:18
Właśnie o tym mówię, tych więzów z nimi prawie nie ma, a my ciągle je respektujemy jak świętość. To jest dziwne!

24 mar 2013    20:24
Wybacz, ze mówię w imieniu obojga nas... Oczywiście znam prawdę tylko o sobie...

24 mar 2013    20:30
Przecież wiesz jak to ze mną jest... więc to, co mówisz dotyczy nas obojga... różnica jest tylko taka, że u mnie jakoś szybciej się potoczyło... 4 lata i nic nie czuję poza zmęczeniem... po 1,5 roku seks przestał sprawiać mi przyjemność... a mimo to wzięłam ten pieprzony ślub - pojebało mnie do granic!!! Nie uważasz????

24 mar 2013    20:32
Znasz moje zdanie - przekroczyłaś granice, pojebało Cie daleko po za nie!!!

24 mar 2013    20:36
Ale mówiąc prawdę, mam to gdzieś! Czy jesteś mężatką, czy nie, jesteś tą samą zjawiskową istotą, w której kocham się z każdą minutą bardziej.

24 mar 2013    20:38
Ale z drugiej strony, gdyby nie ślub nigdy w życiu nie wróciłabym... zostałabym w Warszawie, to pewne i nie poznałabym Ciebie... to byłoby straszne...

24 mar 2013    20:43
Fakt! Ale skąd wiedziałaś, że musisz wpakować sie w kanał by mnie odnaleźć?

24 mar 2013    21:08
Jestem czarownicą - zapomniałeś??? Wybiegam wiedzą w przyszłość... wiedziałam, że muszę zaliczyć syf żeby później tarzać się w niebiańskiej rozkoszy...

24 mar 2013    21:10
Nie zapomniałem, ciągle jestem zaczarowany... I obyś miała rację z tą niebiańska rozkoszą!

24 mar 2013    21:12
Wczoraj omal nie spłonąłem...

24 mar 2013    21:13
Wątpisz 'niewierny Tomaszu'?

24 mar 2013    21:13
Ale spłonąłeś, że co???
J

24 mar 2013    21:14
Że z niespełnionego pragnienia...

24 mar 2013    21:15
Wczoraj poznałabyś moje nienasycenie i moją "brutalność"...  Nie dałbym Ci spokoju godzinami.

24 mar 2013    21:18
Hmmm... milutko J takiego Cię kocham... prawdziwego... Twoja szczerość mnie zniewala...

24 mar 2013    21:23
Myślisz, że nie mógłbym Cię okłamać? Masz racje, nigdy tego nie zrobię i nigdy nie będę niczego udawał. Niestety poznasz wszystkie moje twarze i maski, te wredne i kapryśne również. Niczego Ci nie oszczędzę, właśnie dlatego, że Cię kocham. I tego samego oczekuje od Ciebie!

24 mar 2013    21:25
Wiesz... mam mega ochotę poznać to Twoje nienasycenie i Twoją 'brutalność' i wierz mi... nie pozostałabym Ci dłużna...

24 mar 2013    21:34
Wierzę! Naprawdę! Gdy patrzę Ci w oczy widzę tam ten sam głód, który znam... To drżenie, które Cię przenika pod moimi palcami, rumieńce na twarzy, uśmieszki, westchnienia, to wszystko mówi mi, że kiedy się zderzymy, to posypią się iskry i łzy popłyną... Dowiesz się wszystkiego o nienasyceniu, ale nie będzie to nic nowego, nic czego już byś nie wiedziała...

24 mar 2013    21:36
'Kochała dyskoteki i pachniała jak nigdy nie zerwany kwiat'
Niczego Ci nie oszczędzę, choćby miało boleć jak nic i nigdy w życiu. Będą chwile tak bolesne i przerażające, że boję się o nich myśleć - dla Ciebie i dla mnie, ale wszystko będzie tak bardzo prawdziwe i szczere, że przetrwamy... a ta szczerość do bólu spowoduje, że będziemy sobie jeszcze bliżsi... miłość i nienawiść będą mieszać się ze sobą tak bardzo, że stworzą w końcu jedną, nierozerwalna całość...

24 mar 2013    21:43
Zaryzykowałbym twierdzenie, że to juz jest nierozerwalne, teraz zagadnieniem jest tylko jakość tej całości... Mogłabyś o mnie zapomnieć, gdybyśmy teraz skończyli? Nie uwierzę w to nigdy. Ja nie zapomniałbym o żadnej z naszych chwil. Nawet, a może szczególnie, gdybym Cię nienawidził...

24 mar 2013    21:44
W nas nie ma żadnej logiki, żadnego planu. Jest to wręcz niemożliwe, a jednak się dzieje!

24 mar 2013    21:55
Zapomnieć???  O Tobie??! Pojebało Cię do reszty
J przecież jesteś częścią mnie... zapomnieć o Tobie to tak, jakby zabić cześć siebie... a że jestem zatracona w sobie egoistką, nie jestem w stanie zniszczyć części siebie.

24 mar 2013    21:58
Zatem ustalimy datę tego pierwszego sms’a i oboje sobie ją wytatuujemy? Jak datę powstania nowej galaktyki?

24 mar 2013    22:00
To była środa podczas Twojego pobytu w Egipcie...

24 mar 2013    22:02
Zatem 23-01-2013

24 mar 2013    22:04
Niepojęte! Kocham Cię już tak długo? Zestarzałem się od tamtego dnia...

24 mar 2013    22:05
Ej!!! Jakie długo??? To dopiero początek
J

24 mar 2013    22:06
Żartowałem, to nawet nie jest początek początku...

24 mar 2013    22:08
Świr
J moj Świr!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz