24
maj 2013 11:49
Fajnie gada gość :-) ale i tak cały czas o Tobie myślę Kochanie...
Fajnie gada gość :-) ale i tak cały czas o Tobie myślę Kochanie...
24 maj 2013 11:53
Czuję Twoje myśli. Miziaja mnie... Czy Ty też czujesz moje? Wszędzie, w każdym zakamarku? Chyba tak skoro piszesz do mnie, olewając to co się tam dzieje...
Czuję Twoje myśli. Miziaja mnie... Czy Ty też czujesz moje? Wszędzie, w każdym zakamarku? Chyba tak skoro piszesz do mnie, olewając to co się tam dzieje...
24
maj 2013 15:38
Sama nie wiem... jakoś tak dziwnie się czuję... Chyba boję się tego co ma dziś nastąpić... Wyobrażam sobie, że stoisz za mną, obejmujesz mnie i czuję Twój oddech na karku...
Sama nie wiem... jakoś tak dziwnie się czuję... Chyba boję się tego co ma dziś nastąpić... Wyobrażam sobie, że stoisz za mną, obejmujesz mnie i czuję Twój oddech na karku...
24 maj 2013 15:51
Tak będzie. Będę tuż za Tobą, jeśli się odwrócisz wpadniesz moje ramiona. Kocham Cię, pamiętaj o tym. To pomoże.
Tak będzie. Będę tuż za Tobą, jeśli się odwrócisz wpadniesz moje ramiona. Kocham Cię, pamiętaj o tym. To pomoże.
24
maj 2013 20:00
Eh,
pokłóciliśmy się sama nawet nie wiem o co. Pojechał gdzieś, zabierając
jednocześnie kluczyki i od Seata. Jestem strasznie zmęczona, boli mnie głowa.
Sama już nie wiem czy to stres czy choroba. L Przeczytałam maila, którego ostatnio dostałam od
męża, tego mega smutnego. I zrobiło mi się strasznie smutno… ale w drugiej
zakładce miałam odpalony link mieszkania na Czechowie, 3 pokoje… Wyobraziłam
sobie, że mieszkamy tam razem i jesteśmy szczęśliwi, i jak się bzykamy, i…
uśmiecham się sama do siebieJ
24 maj 2013 20:00
Ja właśnie miałem trzecią turę rozmowy z Baśką. Dość spokojnie ustaliliśmy, że wyprowadzam się najszybciej jak to możliwe... Powiedziała, że ją oszukuję wypytywała z kim odchodzę... Byłem spokojny, nie podnosiłem głosu, ale i nie przepraszałem...
Ja właśnie miałem trzecią turę rozmowy z Baśką. Dość spokojnie ustaliliśmy, że wyprowadzam się najszybciej jak to możliwe... Powiedziała, że ją oszukuję wypytywała z kim odchodzę... Byłem spokojny, nie podnosiłem głosu, ale i nie przepraszałem...
24 maj 2013 20:14
Dzwoniłem do Ciebie... Nie odbierasz...
Dzwoniłem do Ciebie... Nie odbierasz...
24 maj 2013 20:54
W gruncie rzeczy od teraz jestem wolny... Zostały tylko techniczne sprawy. Rozmawialiśmy szczegółowo o sprzedaży domu i rozwodzie... Komu zakomunikować i jak... Szczerze mówiąc po tym jak wczoraj omal nie płakałem, dzisiaj prawie nic nie czułem. Myślałem o tym, że być może resztę życia będę mógł spędzić z Tobą i gdy B. zaczęła o Ciebie pytać uświadomiłem sobie, że to właśnie jest to, czego chcę. Że właśnie to robię. Że nie mam wątpliwości jak powinienem żyć... I z kim!
W gruncie rzeczy od teraz jestem wolny... Zostały tylko techniczne sprawy. Rozmawialiśmy szczegółowo o sprzedaży domu i rozwodzie... Komu zakomunikować i jak... Szczerze mówiąc po tym jak wczoraj omal nie płakałem, dzisiaj prawie nic nie czułem. Myślałem o tym, że być może resztę życia będę mógł spędzić z Tobą i gdy B. zaczęła o Ciebie pytać uświadomiłem sobie, że to właśnie jest to, czego chcę. Że właśnie to robię. Że nie mam wątpliwości jak powinienem żyć... I z kim!
24 maj 2013 20:56
To nie będzie niedługo, nie za chwilę, to już się dzieje! Nareszcie!
To nie będzie niedługo, nie za chwilę, to już się dzieje! Nareszcie!
24 maj 2013 23:23
Kurde spoglądam na telefon co chwile i nic. Martwię się, mimo, że wiem, że albo spisz, co dobre, bo jesteś przeziębiona i potrzebujesz tego nie mniej niż aspiryny. Albo prowadzisz TĘ rozmowę z mężem, co jest dobre, bo zbliża nas dwoje do celu, chociaż rzeczywiście jest okropne i dla ciebie, i dla niego... drugiego dnia boli mniej...
Nie widziałem Cię dzisiaj, ale wiesz co? To jeden z ostatnich takich dni!
Kocham Cię. Pisz do mnie i przede wszystkim dzwoń do mnie... Jutro mamy randkę! Tęsknie. Kocham Cię!
Kurde spoglądam na telefon co chwile i nic. Martwię się, mimo, że wiem, że albo spisz, co dobre, bo jesteś przeziębiona i potrzebujesz tego nie mniej niż aspiryny. Albo prowadzisz TĘ rozmowę z mężem, co jest dobre, bo zbliża nas dwoje do celu, chociaż rzeczywiście jest okropne i dla ciebie, i dla niego... drugiego dnia boli mniej...
Nie widziałem Cię dzisiaj, ale wiesz co? To jeden z ostatnich takich dni!
Kocham Cię. Pisz do mnie i przede wszystkim dzwoń do mnie... Jutro mamy randkę! Tęsknie. Kocham Cię!
25
maj 2013 03:37
Usnęłam... właśnie się obudziłam... nie wiem kiedy wrócił... atmosfera jest coraz bardziej gęsta...potrzebuję się przytulić...
Usnęłam... właśnie się obudziłam... nie wiem kiedy wrócił... atmosfera jest coraz bardziej gęsta...potrzebuję się przytulić...
25
maj 2013 03:39
Kocham Cie...naprawdę!
Kocham Cie...naprawdę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz