sobota, 25 maja 2013

101


24 maj 2013    11:49
Fajnie gada gość  :-)  ale i tak cały czas o Tobie myślę Kochanie...

24 maj 2013    11:53
Czuję Twoje myśli. Miziaja mnie... Czy Ty też czujesz moje? Wszędzie, w każdym zakamarku? Chyba tak skoro piszesz do mnie, olewając to co się tam dzieje...

24 maj 2013    15:38
Sama nie wiem... jakoś tak dziwnie się czuję... Chyba boję się tego co ma dziś nastąpić... Wyobrażam sobie, że stoisz za mną, obejmujesz mnie i czuję Twój oddech na karku...

24 maj 2013    15:51
Tak będzie. Będę tuż za Tobą, jeśli się odwrócisz wpadniesz moje ramiona. Kocham Cię, pamiętaj o tym. To pomoże.

24 maj 2013    20:00
Eh, pokłóciliśmy się sama nawet nie wiem o co. Pojechał gdzieś, zabierając jednocześnie kluczyki i od Seata. Jestem strasznie zmęczona, boli mnie głowa. Sama już nie wiem czy to stres czy choroba. L Przeczytałam maila, którego ostatnio dostałam od męża, tego mega smutnego. I zrobiło mi się strasznie smutno… ale w drugiej zakładce miałam odpalony link mieszkania na Czechowie, 3 pokoje… Wyobraziłam sobie, że mieszkamy tam razem i jesteśmy szczęśliwi, i jak się bzykamy, i… uśmiecham się sama do siebieJ

24 maj 2013    20:00
Ja właśnie miałem trzecią turę rozmowy z Baśką. Dość spokojnie ustaliliśmy, że wyprowadzam się najszybciej jak to możliwe... Powiedziała, że ją oszukuję wypytywała z kim odchodzę... Byłem spokojny, nie podnosiłem głosu, ale i nie przepraszałem...

24 maj 2013    20:14
Dzwoniłem do Ciebie... Nie odbierasz...

24 maj 2013    20:54
W gruncie rzeczy od teraz jestem wolny... Zostały tylko techniczne sprawy. Rozmawialiśmy szczegółowo o sprzedaży domu i rozwodzie... Komu zakomunikować i jak... Szczerze mówiąc po tym jak wczoraj omal nie płakałem, dzisiaj prawie nic nie czułem. Myślałem o tym, że być może resztę życia będę mógł spędzić z Tobą i gdy B. zaczęła o Ciebie pytać uświadomiłem sobie, że to właśnie jest to, czego chcę. Że właśnie to robię. Że nie mam wątpliwości jak powinienem żyć... I z kim!

24 maj 2013    20:56
To nie będzie niedługo, nie za chwilę, to już się dzieje! Nareszcie!

24 maj 2013    23:23
Kurde spoglądam na telefon co chwile i nic. Martwię się, mimo, że wiem, że  albo spisz, co dobre, bo jesteś przeziębiona i potrzebujesz tego nie mniej niż aspiryny. Albo prowadzisz TĘ rozmowę z mężem, co jest dobre, bo zbliża nas dwoje do celu, chociaż rzeczywiście jest okropne i dla ciebie, i dla niego... drugiego dnia boli mniej...
Nie widziałem Cię dzisiaj, ale wiesz co? To jeden z ostatnich takich dni!
Kocham Cię. Pisz do mnie i przede wszystkim dzwoń do mnie... Jutro mamy randkę! Tęsknie. Kocham Cię!

25 maj 2013    03:37
Usnęłam... właśnie się obudziłam... nie wiem kiedy wrócił... atmosfera jest coraz bardziej gęsta...potrzebuję się przytulić...

25 maj 2013    03:39
Kocham Cie...naprawdę!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz