4
maj 2013 11:23
Tak. Jestem próżna. Zdecydowanie. Stojąc dziś przed lustrem w łazience stwierdziłam z całą pewnością, że mam fantastyczne ciało. Niezależnie od tego jak oceniają to inni. Mam nadzieję, że Tobie spodoba się co najmniej tak bardzo jak mnie :-)
Tak. Jestem próżna. Zdecydowanie. Stojąc dziś przed lustrem w łazience stwierdziłam z całą pewnością, że mam fantastyczne ciało. Niezależnie od tego jak oceniają to inni. Mam nadzieję, że Tobie spodoba się co najmniej tak bardzo jak mnie :-)
4 maj
2013 11:27
Cześć Kochanie! Co za odmiana, wczoraj nie akceptowałaś swego ciała... Lubię Twoją próżność. Lubię Twoje ciało!!!
Jak poranek? Przedpołudnie? Trochę słaba pogoda na grilla.
Ja na zakupach z żoną...
Cześć Kochanie! Co za odmiana, wczoraj nie akceptowałaś swego ciała... Lubię Twoją próżność. Lubię Twoje ciało!!!
Jak poranek? Przedpołudnie? Trochę słaba pogoda na grilla.
Ja na zakupach z żoną...
4
maj 2013 11:40
Zmienność :) żeby Ci się nie nudziło :) zaraz jadę na wioskę, liczę, że się rozpogodzi... zresztą pogadam z M., z U., z mamą, pośmieję się i jakoś minie ten dzień… i coraz bliżej poniedziałku...
Zmienność :) żeby Ci się nie nudziło :) zaraz jadę na wioskę, liczę, że się rozpogodzi... zresztą pogadam z M., z U., z mamą, pośmieję się i jakoś minie ten dzień… i coraz bliżej poniedziałku...
4 maj
2013 12:00
Kupiłem My Riot, wydanie deluxe. Skoro mamy się przy tym bzykać w lesie, to dynamika musi być na właściwym poziomie!
Kupiłem My Riot, wydanie deluxe. Skoro mamy się przy tym bzykać w lesie, to dynamika musi być na właściwym poziomie!
4
maj 2013 12:13
Może zupełnie przypadkowo spotkamy się gdziekolwiek jesteś... będziemy ukradkiem całować się między regałami... nie, raczej będziemy lizać się namiętnie w szaleńczej ekscytacji aż wszystkie pudełka z płatkami śniadaniowymi posypią się na podłogę :-)
Może zupełnie przypadkowo spotkamy się gdziekolwiek jesteś... będziemy ukradkiem całować się między regałami... nie, raczej będziemy lizać się namiętnie w szaleńczej ekscytacji aż wszystkie pudełka z płatkami śniadaniowymi posypią się na podłogę :-)
4 maj
2013 12:52
Tak takie przypadkowe spotkanie byłoby zajebiste, jednak gdyby posypały się płatki zwróciłoby to chyba uwagę Baśki... Ciekawe czy rozpoznałaby w Tobie moją Kochankę?
Tak takie przypadkowe spotkanie byłoby zajebiste, jednak gdyby posypały się płatki zwróciłoby to chyba uwagę Baśki... Ciekawe czy rozpoznałaby w Tobie moją Kochankę?
4 maj
2013 14:04
Pogoda chyba się poprawia... Może przejadę się na rowerze? I może przypadkowo spotkam Cię gdzieś w lesie... I... No wiesz... aż się płatki posypią, z kwiatków tym razem! Kocham Cię...
Na razie jadę do ojca zmusić go by zjadł sashimi z tuńczyka...
Pogoda chyba się poprawia... Może przejadę się na rowerze? I może przypadkowo spotkam Cię gdzieś w lesie... I... No wiesz... aż się płatki posypią, z kwiatków tym razem! Kocham Cię...
Na razie jadę do ojca zmusić go by zjadł sashimi z tuńczyka...
4 maj
2013 15:22
Jak się bawisz Kochanie? Deszcz nie rozpędza grilla? Jestem już w domu. Mam pełną swobodę, jeśli miałabyś chęć i możliwość zamienić kilka słów, to byłoby boskie.
Jak się bawisz Kochanie? Deszcz nie rozpędza grilla? Jestem już w domu. Mam pełną swobodę, jeśli miałabyś chęć i możliwość zamienić kilka słów, to byłoby boskie.
4
maj 2013 15:37
Koszmar :( do tego zaraz przyjedzie P. ...postaram się zadzwonić później Kochanie... tęsknię :(
Koszmar :( do tego zaraz przyjedzie P. ...postaram się zadzwonić później Kochanie... tęsknię :(
4 maj
2013 15:43
No to będziesz miała eksplozję miłości małżeńskiej... Miałem to rano... Strasznie się zmęczyłem i było mi strasznie przykro... Bardzo Ci współczuję, że będziesz musiała znieść to samo... Wyobraź sobie, że stoję za Tobą, poczuj moja dłoń na piersi i mój oddech na karku... Jestem z Tobą i zawsze będę...
No to będziesz miała eksplozję miłości małżeńskiej... Miałem to rano... Strasznie się zmęczyłem i było mi strasznie przykro... Bardzo Ci współczuję, że będziesz musiała znieść to samo... Wyobraź sobie, że stoję za Tobą, poczuj moja dłoń na piersi i mój oddech na karku... Jestem z Tobą i zawsze będę...
4 maj
2013 20:05
Jeśli połączyły nas przypadki, mój smutek, kwiatek od Ciebie, potem sms, Twój wolny wieczór by na niego odpowiedzieć, to cytat z Janusza Głowackiego mam na ten temat: "przypadek, to tylko bat popędzający to, co nieuniknione do przodu". Innymi słowy to musiało się zdarzyć, bo to jest przeznaczenie! Zostaliśmy stworzeni dla siebie. Taką teorię opracowałem... Niezła, co? Romantyczny mam dzisiaj nastrój... pewnie dlatego marzę tylko o tym by doprowadzić Cię do orgazmu językiem...
Jeśli połączyły nas przypadki, mój smutek, kwiatek od Ciebie, potem sms, Twój wolny wieczór by na niego odpowiedzieć, to cytat z Janusza Głowackiego mam na ten temat: "przypadek, to tylko bat popędzający to, co nieuniknione do przodu". Innymi słowy to musiało się zdarzyć, bo to jest przeznaczenie! Zostaliśmy stworzeni dla siebie. Taką teorię opracowałem... Niezła, co? Romantyczny mam dzisiaj nastrój... pewnie dlatego marzę tylko o tym by doprowadzić Cię do orgazmu językiem...
4
maj 2013 20:09
Gin z cola smakuje shitowo... starczyło mi odwagi by powiedzieć, że nie chcę mieć dzieci... Zaproponował wizytę u psychologa... Zabrakło odwagi by powiedzieć, że kocham kogoś innego... ryczę cały czas, a on nie wie o co chodzi. Martwi się. Czuję jakbym wbijała mu nóż w serce za to, że jest dobrym, odpowiedzialnym człowiekiem...
Gin z cola smakuje shitowo... starczyło mi odwagi by powiedzieć, że nie chcę mieć dzieci... Zaproponował wizytę u psychologa... Zabrakło odwagi by powiedzieć, że kocham kogoś innego... ryczę cały czas, a on nie wie o co chodzi. Martwi się. Czuję jakbym wbijała mu nóż w serce za to, że jest dobrym, odpowiedzialnym człowiekiem...
4
maj 2013 20:15
Przepraszam, że o tym piszę do Ciebie... Kocham Cię i to pewnie dlatego... Jestem kompletnie pijana... Zaraz pójdę spać... Myślę tylko o tym jak stoisz za mną, a ja czuję Twój oddech na karku... Ta wizja dodaje mi sił by przetrwać to, co teraz i piekło, które nadejdzie...
Przepraszam, że o tym piszę do Ciebie... Kocham Cię i to pewnie dlatego... Jestem kompletnie pijana... Zaraz pójdę spać... Myślę tylko o tym jak stoisz za mną, a ja czuję Twój oddech na karku... Ta wizja dodaje mi sił by przetrwać to, co teraz i piekło, które nadejdzie...
4 maj 2013 20:16
Nie wiem jak Ci pomoc Kochanie... Mam dokładnie takie same rozterki i nic nie wymyśliłem, chociaż od miesiąca myślę jak to zrobić, by nie rozerwać jej serca na strzępy...
Nie wiem jak Ci pomoc Kochanie... Mam dokładnie takie same rozterki i nic nie wymyśliłem, chociaż od miesiąca myślę jak to zrobić, by nie rozerwać jej serca na strzępy...
4
maj 2013 20:19
Cytat... jakże dopasowany idealnie do sytuacji...
Cytat... jakże dopasowany idealnie do sytuacji...
4 maj 2013 20:20
Nie mogę znieść myśli, że płaczesz... Nie płacz, proszę, to co nadchodzi to sztorm, po którym niebo sie wypogodzi, wyjdzie słońce, a ja będę trzymał Cię za rękę...
Nie mogę znieść myśli, że płaczesz... Nie płacz, proszę, to co nadchodzi to sztorm, po którym niebo sie wypogodzi, wyjdzie słońce, a ja będę trzymał Cię za rękę...
4 maj 2013 20:36
Wiem, że to będzie trudne. Jestem pewien, że skala katastrofy będzie większa niż sobie wyobrażamy... Wiem, że ja wyjdę na głupiego skurwysyna, a Ty na puszczalską zdzirę, ale wiem też, że tak jak teraz żyć już nie umiem, i sądzę, że i Tobie to się nie może udać. Podejrzewam, że jesteśmy już za punktem bez powrotu, że teraz można już tylko czekać na ten właściwy moment, na przypadek - bat co popędzi nieuniknione.
Wiem, że to będzie trudne. Jestem pewien, że skala katastrofy będzie większa niż sobie wyobrażamy... Wiem, że ja wyjdę na głupiego skurwysyna, a Ty na puszczalską zdzirę, ale wiem też, że tak jak teraz żyć już nie umiem, i sądzę, że i Tobie to się nie może udać. Podejrzewam, że jesteśmy już za punktem bez powrotu, że teraz można już tylko czekać na ten właściwy moment, na przypadek - bat co popędzi nieuniknione.
4 maj 2013 20:44
Na dobrą sprawę można na wszystko spojrzeć jak na dokonane. To już się stało. Nie wycofamy się z zakochania, to tak nie działa... Może jutro, a może za miesiąc wszyscy się dowiedzą, ONI tez.
Na dobrą sprawę można na wszystko spojrzeć jak na dokonane. To już się stało. Nie wycofamy się z zakochania, to tak nie działa... Może jutro, a może za miesiąc wszyscy się dowiedzą, ONI tez.
4
maj 2013 21:44
Jest lepiej bo uciekłam do sypialni… już nie płaczę, chyba skończył mi się zapas łez na najbliższe 1000 lat. Alkohol we krwi, też się jakoś rozpłynął, to pewnie skutek tego, że zwymiotowałam. Dzwonił M…. chciał mnie wyciągnąć na piwo… poszłabym w innych okolicznościach… Pytał co się ze mną dzieje od jakiegoś czasu, że niby jestem nieobecna… pytał czy to z Twojego powodu, bo ostatnio sporo czasu spędzamy razem? Powiedziałam, że nie mogę gadać i skończyłam rozmowę…
Jest lepiej bo uciekłam do sypialni… już nie płaczę, chyba skończył mi się zapas łez na najbliższe 1000 lat. Alkohol we krwi, też się jakoś rozpłynął, to pewnie skutek tego, że zwymiotowałam. Dzwonił M…. chciał mnie wyciągnąć na piwo… poszłabym w innych okolicznościach… Pytał co się ze mną dzieje od jakiegoś czasu, że niby jestem nieobecna… pytał czy to z Twojego powodu, bo ostatnio sporo czasu spędzamy razem? Powiedziałam, że nie mogę gadać i skończyłam rozmowę…
4
maj 2013 21:49
Tęsknię za Tobą... za Twoim głosem... uwielbiam kiedy tłumaczysz mi sprawy dla Ciebie oczywiste, jak np. dlaczego mój samochód wydaje dźwięki jak tonący statek :) masz dużo cierpliwości do mojej dziecięcej natury :-)
Tęsknię za Tobą... za Twoim głosem... uwielbiam kiedy tłumaczysz mi sprawy dla Ciebie oczywiste, jak np. dlaczego mój samochód wydaje dźwięki jak tonący statek :) masz dużo cierpliwości do mojej dziecięcej natury :-)
4 maj 2013 22:00
Jeśli przez najbliższe 1000 lat nie będziesz płakać, to jakoś zdołam się przygotować na Twoje łzy... Chociaż wolałbym ich nigdy nie zobaczyć.
W życiu nie słyszałem o kimś kto wypiłby gin z cola i się nie porzygał…
Cierpliwości dla Twojej natury!? Nazwałbym to raczej zachwytem... Albo jeszcze lepiej - zakochaniem...
Jeśli przez najbliższe 1000 lat nie będziesz płakać, to jakoś zdołam się przygotować na Twoje łzy... Chociaż wolałbym ich nigdy nie zobaczyć.
W życiu nie słyszałem o kimś kto wypiłby gin z cola i się nie porzygał…
Cierpliwości dla Twojej natury!? Nazwałbym to raczej zachwytem... Albo jeszcze lepiej - zakochaniem...
4 maj 2013 22:16
Wiesz co? Mimo beznadziejnego wieczoru
właśnie teraz uśmiecham się sama do siebie, a właściwie uśmiecham się do Ciebie,
bo wyobrażam sobie, że tu jesteś. Leżysz na plecach z ręką pod głową i coś mi
tłumaczysz. Ja obok w piżamce w Garfielda, macham nogami zgiętymi w kolanach,
podpieram głowę na łokciach i gapię się na Ciebie, udając, że interesuje mnie
to co mówisz, choć tak naprawdę mam wielką ochotę Cie pocałować… ale czekam aż
skończysz swoją wypowiedź, bo to jest dla Ciebie mega ważne… ostatecznie
patrzysz jednak ma mnie i stwierdzasz, że opis budowy silnika w Twoim motocyklu
może poczekać…. I zaczynamy się kochać :) mrrrrrrrr!
4 maj 2013 22:21
Od dziś, zanim zacznę Ci cokolwiek opowiadać, to na wszelki wypadek będę zawsze rozpinał spodnie żeby sprawdzić czy naprawdę chcesz słuchać, czy to tylko gra wstępna... :D Szkoda czasu na gadanie jeśli można się kochać w tym czasie...
Od dziś, zanim zacznę Ci cokolwiek opowiadać, to na wszelki wypadek będę zawsze rozpinał spodnie żeby sprawdzić czy naprawdę chcesz słuchać, czy to tylko gra wstępna... :D Szkoda czasu na gadanie jeśli można się kochać w tym czasie...
Send At 4 maj 2013 22:23
Cieszę się, że już Ci lepiej! Wolę żebyś uśmiechała się przez łzy niż wcale.
Cieszę się, że już Ci lepiej! Wolę żebyś uśmiechała się przez łzy niż wcale.
Send At 4 maj 2013 22:26
Kocham Cię. Bez powodu. W ostatnich dniach uświadomiłem sobie, że prawie nie pamiętam jak to było "przed Tobą", i że nie chce sobie tego przypominać...
Kocham Cię. Bez powodu. W ostatnich dniach uświadomiłem sobie, że prawie nie pamiętam jak to było "przed Tobą", i że nie chce sobie tego przypominać...
4 maj 2013 22:28
Mnie samo słuchanie Ciebie przyprawia o totalny zawrót głowy niezależnie od tego o czym mówisz :) Twój dotyk to już totalny odlot, wiec kiedy w końcu poczuję Cię w sobie, umrę chyba z rozkoszy :-)
Mnie samo słuchanie Ciebie przyprawia o totalny zawrót głowy niezależnie od tego o czym mówisz :) Twój dotyk to już totalny odlot, wiec kiedy w końcu poczuję Cię w sobie, umrę chyba z rozkoszy :-)
4 maj 2013 22:31
Kochasz mnie bez powodu bo to Ty mnie stworzyłeś dawno, dawno temu... Z tej samej przyczyny ja bez powodu kocham Ciebie! Magia???
Kochasz mnie bez powodu bo to Ty mnie stworzyłeś dawno, dawno temu... Z tej samej przyczyny ja bez powodu kocham Ciebie! Magia???
4 maj 2013 22:37
Zdecydowanie połączyła nas magia! Jestem Pigmalionem, a Ty Kochanie jesteś zrodzoną z moich marzeń Galateą…
Zdecydowanie połączyła nas magia! Jestem Pigmalionem, a Ty Kochanie jesteś zrodzoną z moich marzeń Galateą…
4 maj 2013 22:37
Oczy mnie bolą :( chyba pójdę już spać... chociaż wolałabym gadać z Tobą do
rana... Zanim zasnę będę o Tobie myśleć, wyobrażając sobie różne fajne sceny z
naszej codzienności, np. jak podczas zakupów całujemy się namiętnie miedzy
regałami, po czym olewamy zakupy i szybko wracamy do domu żeby resztę weekendu
spędzić w łóżku kochając się na przemian dziko i romantycznie :-)
4 maj 2013 22:38
Dobranoc moje Kochanie...
Dobranoc moje Kochanie...
4 maj 2013 22:38
Dobranoc moje Kochanie!
Dobranoc moje Kochanie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz