niedziela, 12 maja 2013

89


12 maj 2013    08:58
Wczorajszy wieczór był najgorszy w całym moim życiu. Stłumione emocje, głównie chyba te złe, nie znajdując ujścia eksplodowały wewnątrz mnie siejąc spustoszenie...

12 maj 2013    12:03
Jeżdżę na rowerze, znów. Można mieć całkiem fajny dzień jeśli absolutnie wszystko olać. Właśnie teraz nad jeziorem w Firleju piję piwo, gapię się na wodę... W gruncie rzeczy kontempluję spokój. Słucham jak Dudkiewicz gra na fortepianie Hendrixa... Mógłbym tak przez cały dzień, bo nigdzie się nie spieszę...  Brakuje mi tylko Ciebie. Tylko... Pragnę Cię tak bardzo... że... najbardziej!

12 maj 2013    12:04
A swoja droga - odezwiesz się w końcu!?

12 maj 2013    12:12
Ach i jeszcze jedno, fajna fota! Okrakiem na rowerze jesteś prawie tak samo seksowna jak okrakiem na mnie... To chyba ten magiczny uśmiech! Kocham Cie!

12 maj 2013    12:37
Niedawno wstałam... ciężką miałam noc... zbieram się i jadę na jakże miły rodzinny obiad... jedno jest pewne - cały dzień będę o Tobie fantazjować i o tym Twoim słodkim: "co nie?" :-)

12 maj 2013    12:38
I jeszcze jedno: KOCHAM CIE!!! :-)

12 maj 2013    12:41
To dobrze! To bardzo dobrze! Bo Twoja miłość, to teraz najważniejsze w moim życiu...

12 maj 2013    17:50
Właśnie jestem w przymierzalni i mam zdecydowanie niegrzeczne myśli...
_________________________

12 maj 2013    22:02
Cisza jest przerażająca...

12 maj 2013    22:03
Przerwij ją w końcu!

12 maj 2013    22:05
Cokolwiek jest jej powodem... pamiętaj, że moje serce jest tuż przy Tobie, bez względu na to co dzieje się w koło...

12 maj 2013    22:11
Gdybyś był obok ciszę przerwałyby pocałunki, niezliczona ich ilość, a tak... co mogę zrobić?  ...

12 maj 2013    22:15
Wiesz... strasznie się stęskniłam za Tobą i cieszę się, że jutro Cię zobaczę, naprawdę mega bardzo... czuje jednak wewnętrzny niepokój z tym związany...

12 maj 2013    22:19
Powodem ciszy jest milczenie... Nic mniej, nic więcej... Tak kończą się z reguły monologi. Takie rozmowy bliskich sobie ludzi, kiedy jedna strona mówi, a druga zajęta jest innym życiem... Tylko się nie obrażaj, ale właśnie taki był ten weekend. Najgorsze dwa dni w moim życiu. Jak dotychczas, bo kto wie co nas jeszcze czeka?
Dobrze wiesz, że obok mogę być za 30 minut... A o tej godzinie pewnie nawet szybciej.
Niepokój? Z czym związany?

12 maj 2013    22:24
Nie będę się obrażać, ale może po prostu powinnam zniknąć... ostatnio jedyne co czujesz z mojego powodu to wszechogarniający smutek... a to przecież nie tak miało działać...

12 maj 2013    22:25
...że będziesz chciał żebym zniknęła...

12 maj 2013    22:34
Ja chyba zapomniałem jak miało to działać, przypomnij mi proszę, powiedz co źle robię.
Powinnaś się wreszcie POJAWIĆ! To jest odwrotność tego co jest teraz. Fantazje nie wystarcza mi na długo, chce Ciebie z krwi i kości. I nie na chwilę, a na zawsze. I nie kiedyś, a teraz! Dlatego weekendy, które spędzasz z kimś, kogo nawet nie lubisz, są tak nieznośne dla mnie, którego chyba kochasz...

12 maj 2013    22:37
Oczywiście Ty lepiej znasz swoje uczucia...

12 maj 2013    22:38
:(

12 maj 2013    22:41
Więc możliwe, że to co dla mnie jest niezrozumiałe i bolesne, dla Ciebie jest oczywiste, ale ja tego nie zgadnę. Jeśli mi nie wytłumaczysz, nie będę rozumiał.
Tego emotikonu też nie rozumiem...

12 maj 2013    22:45
To co teraz robisz jest naprawdę okrutne...Twoje słowa wbijają się w moje serce milionem ostrzy... pewnie na to zasłużyłam... nie chciałam Cię jednak ranić... kocham Cię, choć zdaje się, że moja miłość niewiele już znaczy...

12 maj 2013    22:52
Twoja miłość jest JEDYNYM co ma dla mnie wartość. To co robię, to właśnie próba uświadomienia Ci tego. Nie ma w tym żadnego okrucieństwa, jest tylko szczerość. Chciałbym, żeby ta miłość miała dla Ciebie taka sama wartość, żeby była cenniejsza niż wszystko inne.
A przy okazji - ja też kocham Ciebie.

12 maj 2013    22:54
Masz pojecie jaka to rzadkość, taka miłość? Strasznie będzie szkoda stracić ją z nieistotnych powodów...

12 maj 2013    22:58
To prawda... strasznie będzie stracić taką miłość z nieistotnych powodów...

12 maj 2013    22:59
...a mówią, że prawdziwa miłość trwa wiecznie i wszystko przezwycięży...

12 maj 2013    23:01
Przekonamy się.

12 maj 2013    23:05
Wiesz... czuję, że mówisz to bez przekonana... swoja droga to ciekawe, że kolejną noc zasypiam ze łzami w oczach... różnica jest tylko taka, że powodem tym razem nie jest mąż, a człowiek, któremu oddałam swoje serce... ironia losu?

12 maj 2013    23:08
Na boga! Kobieto! Zrozum wreszcie, że nie masz powodu do łez! KOCHAM CIĘ! Zrobię wszystko co w mojej mocy byś była szczęśliwa.

12 maj 2013    23:19
Człowiek, któremu oddałaś serce mówi w ten sposób, że chce resztę! Ciebie całą. Na co dzień, na zawsze, naprawdę! Nie jako dodatek do porannej kawy... I mało tego, ten człowiek chce, żebyś Ty chciała tego samego.
Nie wolałabyś ze mną niegrzecznie żyć, niż tylko myśleć o mnie niegrzecznie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz