30 maj 2013 11:08
No i co słychać Kochanie w ten piękny dzień? Jakie masz plany? Co wybrałaś, obiad ze mną czy Janów z pierwszym mężem?
No i co słychać Kochanie w ten piękny dzień? Jakie masz plany? Co wybrałaś, obiad ze mną czy Janów z pierwszym mężem?
30 maj 2013 12:36
No i nie odezwiesz sie nawet? Nic nie rozumiem... :( Nic, a nic...
Jeśli masz problem lub komplikacje, to powiedz, bo inaczej, nie wiedząc co się dzieje, po prostu się martwię!
No i nie odezwiesz sie nawet? Nic nie rozumiem... :( Nic, a nic...
Jeśli masz problem lub komplikacje, to powiedz, bo inaczej, nie wiedząc co się dzieje, po prostu się martwię!
30 maj 2013 13:10
Komplikacje.
Komplikacje.
30 maj 2013 13:12
Ok. Odezwij się gdy będziesz mogła. Nie uwzględniam Twojej materialnej obecności w moim dzisiejszym dniu.:(
Ok. Odezwij się gdy będziesz mogła. Nie uwzględniam Twojej materialnej obecności w moim dzisiejszym dniu.:(
30 maj 2013 13:12
Wyprowadziłam się. Na razie jestem u Ulki. Rodzice obok. Postaram się później zadzwonić.
Wyprowadziłam się. Na razie jestem u Ulki. Rodzice obok. Postaram się później zadzwonić.
30 maj 2013 13:17
Zamęczą Cię! Rozważ przeniesienie do hotelu, na jeden dwa dni. Poważnie. Zabiorę Cię stamtąd w ciągu godziny. Wystarczy tylko Twój sygnał.
Zamęczą Cię! Rozważ przeniesienie do hotelu, na jeden dwa dni. Poważnie. Zabiorę Cię stamtąd w ciągu godziny. Wystarczy tylko Twój sygnał.
30 maj 2013 13:52
Plan jest taki: zabieram Cię natychmiast, znaczy kiedy powiesz: teraz. Mamy rezerwację w Campanile’u. Mieszkanie właściwie będzie od jutra lub od soboty, ale zrobiłem trochę dłuższą rezerwację, bo pewnie jakieś zakupy będą konieczne itd. Dziś wieczorem sushi i ze dwie butelki wina, no może trzy, żeby uczcić początek. Pasuje?
Plan jest taki: zabieram Cię natychmiast, znaczy kiedy powiesz: teraz. Mamy rezerwację w Campanile’u. Mieszkanie właściwie będzie od jutra lub od soboty, ale zrobiłem trochę dłuższą rezerwację, bo pewnie jakieś zakupy będą konieczne itd. Dziś wieczorem sushi i ze dwie butelki wina, no może trzy, żeby uczcić początek. Pasuje?
Następne 8200 lat zaplanujemy przy ginie,
może jutro? Kocham Cię!
30 maj 2013 14:34
Dzwon, dzwon, dzwon do mnie... Już nie mogę się doczekać kiedy wezmę Cię w ramiona i przytulę! O nic się nie martw. Wszystko będzie dobrze!
Dzwon, dzwon, dzwon do mnie... Już nie mogę się doczekać kiedy wezmę Cię w ramiona i przytulę! O nic się nie martw. Wszystko będzie dobrze!
30 maj 2013 17:47
Nie mam nic do roboty. No i nic nie robię z wyjątkiem szukania właściwej muzyki do nastroju w jakim jestem. A ten nastrój to mieszanina niecierpliwości i tęsknoty. Zwyczajnie siedzę jak na szpilkach czekając na Twój znak... Czas mi sie dłuży okropnie, więc coś napiszę do Ciebie... Myślę o tym jak to się niewiarygodnie wszystko potoczyło. I jak w gruncie rzeczy szczęśliwie, chociaż boleśnie jak diabli. Z wszystkich osób, dla których zmieniło się wszystko ja ucierpiałem najmniej, Ty zaś Kochanie chyba najbardziej. I obawiam się, że to jeszcze nie koniec emocjonalnych tortur i uczuciowego terroru, bo im wszystkim po prostu na Tobie zależy... Nie pal mostów jeśli nie musisz, ale niech Ci nawet przez myśl nie przemknie że możesz być szczęśliwa żyjąc inaczej niż w zgodzie z sobą samą. Wiem jakie poczucie winy teraz czujesz i jakie masz wyrzuty sumienia, jak czujesz sie upokorzona i zmęczona... To minie. Naprawdę!
Nie mam nic do roboty. No i nic nie robię z wyjątkiem szukania właściwej muzyki do nastroju w jakim jestem. A ten nastrój to mieszanina niecierpliwości i tęsknoty. Zwyczajnie siedzę jak na szpilkach czekając na Twój znak... Czas mi sie dłuży okropnie, więc coś napiszę do Ciebie... Myślę o tym jak to się niewiarygodnie wszystko potoczyło. I jak w gruncie rzeczy szczęśliwie, chociaż boleśnie jak diabli. Z wszystkich osób, dla których zmieniło się wszystko ja ucierpiałem najmniej, Ty zaś Kochanie chyba najbardziej. I obawiam się, że to jeszcze nie koniec emocjonalnych tortur i uczuciowego terroru, bo im wszystkim po prostu na Tobie zależy... Nie pal mostów jeśli nie musisz, ale niech Ci nawet przez myśl nie przemknie że możesz być szczęśliwa żyjąc inaczej niż w zgodzie z sobą samą. Wiem jakie poczucie winy teraz czujesz i jakie masz wyrzuty sumienia, jak czujesz sie upokorzona i zmęczona... To minie. Naprawdę!
30 maj 2013 18:05
Od mojego, że tak powiem, coming out, minął tydzień, dokładnie. Od tygodnia nie muszę ukrywać, że kocham Ciebie. I wiesz co? Jestem spokojny. Nic mnie nie złości. Nie wybucham, nie krzyczę, nawet nie podnoszę głosu, ale też nie zamykam się w sobie nie milczę, nie zagłuszam wszystkiego muzyką... Jest miliard razy lepiej niż było... Brakuje mi już tylko Ciebie tuż obok, na wyciągniecie ręki... więc zadzwoń wreszcie gdzie mam przyjechać i pozwól się stamtąd zabrać.
Od mojego, że tak powiem, coming out, minął tydzień, dokładnie. Od tygodnia nie muszę ukrywać, że kocham Ciebie. I wiesz co? Jestem spokojny. Nic mnie nie złości. Nie wybucham, nie krzyczę, nawet nie podnoszę głosu, ale też nie zamykam się w sobie nie milczę, nie zagłuszam wszystkiego muzyką... Jest miliard razy lepiej niż było... Brakuje mi już tylko Ciebie tuż obok, na wyciągniecie ręki... więc zadzwoń wreszcie gdzie mam przyjechać i pozwól się stamtąd zabrać.
30 maj 2013 19:01
Jutro porozmawiamy. Nie mam jak się odezwać do Ciebie.
Jutro porozmawiamy. Nie mam jak się odezwać do Ciebie.
30 maj 2013 19:02
Zdecydowanie chcę Cię stamtąd zabrać. Czeka na Ciebie pokój w hotelu. No i ja.
Zdecydowanie chcę Cię stamtąd zabrać. Czeka na Ciebie pokój w hotelu. No i ja.
30 maj 2013 19:04
Jeżeli, co rozumiem, nie chcesz żebym się tam pokazywał, to wezwij taksówkę i jedź do Campanile. Rezerwacja jest na moje nazwisko, chociaż ja i tak będę tam pierwszy.
Jeżeli, co rozumiem, nie chcesz żebym się tam pokazywał, to wezwij taksówkę i jedź do Campanile. Rezerwacja jest na moje nazwisko, chociaż ja i tak będę tam pierwszy.
30 maj 2013 19:17
Nie masz się jak odezwać, i nie będziesz miała? Zamierzasz do jutra, do siódmej rano toczyć rozmowy z rodziną, bez wytchnienia, bez chwili przerwy? O czym?
Nie masz się jak odezwać, i nie będziesz miała? Zamierzasz do jutra, do siódmej rano toczyć rozmowy z rodziną, bez wytchnienia, bez chwili przerwy? O czym?
30 maj 2013 19:27
Poza tym o ile pamiętam Ula dzwoniła na Twoja prośbę, po to bym Cię stamtąd zabrał. Co się zmieniło?
Kurde, znów nic, a nic nie mogę zrozumieć! Uciekaj z tego koszmaru Dziewczyno. Przedłużanie dyskusji, w której nikt i tak nie okaże Ci zrozumienia doprowadzi Cię do ostateczności. Za kilka dni fakty zmusza wszystkich do bardziej racjonalnych zachowań i wypowiedzi.
Poza tym o ile pamiętam Ula dzwoniła na Twoja prośbę, po to bym Cię stamtąd zabrał. Co się zmieniło?
Kurde, znów nic, a nic nie mogę zrozumieć! Uciekaj z tego koszmaru Dziewczyno. Przedłużanie dyskusji, w której nikt i tak nie okaże Ci zrozumienia doprowadzi Cię do ostateczności. Za kilka dni fakty zmusza wszystkich do bardziej racjonalnych zachowań i wypowiedzi.
30 maj 2013 19:30
Możliwe, że wtedy z tej rozmowy coś wyniknie. Dzisiaj będą tylko łzy...
Możliwe, że wtedy z tej rozmowy coś wyniknie. Dzisiaj będą tylko łzy...
30 maj 2013 19:36
Tak czy inaczej. Czekam na telefon od Ciebie. Noc zamierzam spędzić w hotelu Campanile, Lubomelska 14, czekając na Twój przyjazd lub na sygnał skąd Cię zabrać...
Tak czy inaczej. Czekam na telefon od Ciebie. Noc zamierzam spędzić w hotelu Campanile, Lubomelska 14, czekając na Twój przyjazd lub na sygnał skąd Cię zabrać...
30 maj 2013 21:05
Jestem w hotelu. A właściwie przed nim. Siedzę w samochodzie i czekam, aż burza minie. Dość to symboliczne, nie uważasz?
Czuję się jak idiota, a to drugie najgorsze dla mnie uczucie, zaraz po poczuciu winy... Podejrzewam, że szanse żebyś się tu pojawiła są, jakby to powiedzieć... nikłe i nie bardzo rozumiem dlaczego wolisz być gdzie indziej, ale wiem ze mi wytłumaczysz... Odezwij się, proszę, jeśli znajdziesz chwile.
Jestem w hotelu. A właściwie przed nim. Siedzę w samochodzie i czekam, aż burza minie. Dość to symboliczne, nie uważasz?
Czuję się jak idiota, a to drugie najgorsze dla mnie uczucie, zaraz po poczuciu winy... Podejrzewam, że szanse żebyś się tu pojawiła są, jakby to powiedzieć... nikłe i nie bardzo rozumiem dlaczego wolisz być gdzie indziej, ale wiem ze mi wytłumaczysz... Odezwij się, proszę, jeśli znajdziesz chwile.
30 maj 2013 21:17
Pokój 103, pierwsze piętro, na przeciwko windy...
Pokój 103, pierwsze piętro, na przeciwko windy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz