niedziela, 19 maja 2013

95


18 maj 2013    08:32
Chyba się obudziłam czy jakoś tak... i nie nam motywacji żeby wygramolić się z łóżeczka... a Ty?

18 maj 2013    08:50
Ja właśnie wychodzę pojeździć na rowerze. Po południu mają przejść burze więc ostatnia szansa dzisiaj. Szczerze namawiam! Sprawdź jak działa Twoja nowa zabawka. Jestem pewien że będziesz zachwycona. I weekend będzie fajniejszy...

18 maj 2013    08:52
Jest wcześnie rano, myślałem, że w soboty nie wstajesz przed 11:00  :D

18 maj 2013    08:59
Jakoś nie mogłam spać... poza tym zaraz odpalam kompa i ogarniam zaległe tematy...

18 maj 2013    09:04
Będę myślał o Tobie, głównie o tym, że nie jesteś normalna, co zazwyczaj jest urocze i bardzo podniecające, jednak kiedy przeginasz pałę z ilością pracy, to martwię się o Ciebie! Będę oczywiście wyobrażał sobie, że jedziesz obok, i że za chwile skręcimy w las by popracować na motywacją...

18 maj 2013    09:13
A tak właściwie to co ja miałabym robić pół dnia w łóżeczku bez Ciebie??? Nuuuuuuda! Dlatego wstałam :-)

18 maj 2013    09:13
Dobry plan :-) Jak wrócisz z rowerka to odezwij się koniecznie i opowiedz jak było :-)  Aaaa... i nie podrywaj jakichś obcych lafirynd, bo ja nie lubię się dzielić tym co moje... przynajmniej przez pierwsze 8000 lat dopóki się nie nacieszę :-)

18 maj 2013    09:16
Lafiryndy nie wchodzą w rachubę póki nie nasycę się Tobą... Chyba, że... No wiesz... Razem... :D
Odezwę się z drogi i gdy wrócę też. Dzwoń do mnie gdy znajdziesz chwilę. Nie przepracowuj się bez sensu.

18 maj 2013    10:32
Dojechałem okrężną drogą do Firleja, piję piwo nad jeziorem, słucham Marillionu.
 Chyba mnie to odmładza, bo pamiętam jak niemal w tym samym miejscu słuchałem tego samego daaawno temu z kasetowego walkmana... Jakoś nie chce mi się na razie wysilać, przejechałem wolno 20km, z tego co widzę to teraz będę miał z wiatrem, może się pośpieszę? A może pojadę gdzieś, gdzie nie byłem i wrócę o zmierzchu, w deszczu, prawie nieżywy ze zmęczenia? Gdybyś mogła tu być teraz, wypiłabyś chyba kilka łyków, marudząc, że nie rozumiesz jak można pić piwo o 10, przecież ono przymula! Wiesz co? Podobasz mi się również wtedy, gdy jesteś marudna... Niepojęte!

18 maj 2013    12:19
Pearl Jam... tak, że słychać na całym osiedlu :-)  jeszcze 15 min. takiego błogiego delektowania się muzyką... później... cóż... bez komentarza...

18 maj 2013    12:22
Może po prostu spakuj walizkę w trakcie tych 15min? Ja wezmę prysznic i przyjadę po Ciebie... Moim zdaniem całkiem niezły plan to jest.

18 maj 2013    12:25
Właśnie przyjechałem... Niestety nie było z wiatrem, było bardzo, bardzo odwrotnie... Nie mam szczęścia do tej drogi... Zmęczyłem się.

18 maj 2013    12:41
To jak, mam wsiadać do samochodu, czy iść do lodówki po Guinnessa? :)

18 maj 2013    12:55
Hmmm.... No to Guinness wygrywa walkowerem!

18 maj 2013    14:58
Od pół godziny zastanawiam się czy jest coś czego nie lubiłbym w Tobie. NIE MA. Pomyślę jeszcze chwilę, może na coś wpadnę...
NUDZE SIĘ BEZ CIEBIE!
Niewypowiedzianie...
Niewyobrażalnie...
Niemożliwie...

18 maj 2013    15:01
Dzwonię i dzwonię, a Ty poza moim zasięgiem :( odezwę się później...

18 maj 2013    15:12
KOCHAM CIE na zabój, do szaleństwa, do utraty tchu :-)

18 maj 2013    15:39
Nie, to nie tylko jest mało prawdopodobne, to po prostu nie jest możliwe. Nie przejdzie mi ani po trzech miesiącach, ani po trzech latach ani po trzech dekadach, ani po trzech stuleciach, ani wcale... Bo niby jak? Przecież jesteśmy dla siebie stworzeni!

18 maj 2013    15:46
No! I teraz gadasz z sensem :-)

18 maj 2013    15:52
Oj, bo wiesz czasem chcę być trochę bardziej męski... I nie wychodzi mi za dobrze... Chyba lepiej żebym był sobą, co nie?

18 maj 2013    16:02
Co nie! Co nie! Musisz być sobą bo takiego właśnie kocham Cię do szaleństwa!

18 maj 2013    16:22
Bo wszystko to iluzja jest i magia i zdarza się raz na milion!!!! :-)

18 maj 2013    16:26
Raz na milion... Ty i ja!

18 maj 2013    16:27
Niewiarygodne! Kiedyś będziemy musieli wszystkim o tym opowiedzieć. I wiesz co? I nikt nie uwierzy.

18 maj 2013    16:27
Ja i Ty! wszystko!

18 maj 2013    16:33
Gdybym nie była bohaterką tej historii, w życiu bym w to nie uwierzyła :-)

18 maj 2013    16:36
Ja, będąc bohaterem tej historii, też mam z tym problem...

18 maj 2013    17:00
To lecę wypuścić grilla z butelki :-)  będzie fun! A może jednak frustracja... bo bez Ciebie...

18 maj 2013    17:03
Ale będę myśleć o tym jak stoisz za mną i czuję Twój oddech na karku i Twoją dłoń na piersi... i odwracasz mnie wtedy, i całujesz namiętnie... tak wiesz, tak jak Ty potrafisz...

18 maj 2013    17:19
Pogoda sprzyja Twojemu grillowaniu... Baw się dobrze i nie przejmuj niczym. Jeśli coś Cię wkurzy, to krzycz i wściekaj się, a jeśli coś cię rozbawi, to śmiej się do łez... Ale nie próbuj nawet o mnie nie myśleć... Od razu będę wiedział! Poza tym ze mną byłoby... lepiej!

18 maj 2013    17:21
Z Tobą byłby totalny odlot... na miotle w kosmos :-)

18 maj 2013    17:23
No, nie nazywam go wprawdzie miotła, ale zgadzam się z Tobą Kochanie, prosto w kosmos!

18 maj 2013    17:24
Świr! Ale mój i kocham Cię za to i za milion innych spraw :-)

18 maj 2013    17:44
Podnieca mnie Twoje entuzjastyczne nastawienie! Jesteś moją radością. Poważnie! Zanim mnie poderwałaś byłem smutny, właściwie całkiem do niczego... A teraz uśmiecham się sam do siebie przez większość czasu. Najbardziej kocham Cię właśnie za to... No i za milion tych spraw i niuansów, które składają się na to, że Ty, to Ty.

18 maj 2013    18:22
A ja sobie piję. Wkurza mnie to, że nie jestem tu z Tobą... chociaż właściwie jesteś tu ze mną bo w moim sercu i myślach tylko TY! I znów uśmiecham się sama do siebie :-)

18 maj 2013    18:30
A ja zamknąłem się u siebie, słucham Parov Stelara (głośno). Gdy wróciła z tej Warszawy, to najpierw miałem czułe słówka, a potem wielkie dramaty, potem chciała żebym z nią ogródek podlewał... Wszystko to w jakiś kwadrans...
Akurat teraz jest mi smutno...

18 maj 2013    18:42
To teraz pomyśl o tym jak marszczę nosek i uśmiecham się do Ciebie zalotnie... i otulam Twoje serduszko tęczą żeby było bezpieczne. Bardzo Cie kocham Słodziaku :*

18 maj 2013    18:51
Wiem Kochanie! I możesz nie wierzyć, ale mimo to, jest mi znacznie lepiej kiedy mi o tym przypominasz co jakiś czas...

18 maj 2013    20:00
Upiłam się Kochanie... chce się kochać... z Tobą...

18 maj 2013    20:01
Mmmm wchodzę w to! Myślisz, że można to zrobić przez sms?

18 maj 2013    20:11
Możemy spróbować :-)  zamknęłam się z U. w kuchni... puszczamy muzę z płyt winylowych... chcę jej pomóc finansowo żeby uniezależniła się od T. i wykupiła mieszkanie w Lublinie od matki... co oznacza, że będziemy ponosić dodatkowy miesięczny koszt... mam nadzieje, że nie masz nic przeciwko temu... KOCHAM CIE!!!

18 maj 2013    20:15
Jeszcze nic nie rozumiem, ale spoko... Nie wymagam tłumaczenia...

18 maj 2013    20:22
Lubię winylowe płyty. Najbardziej jazzowe.

18 maj 2013    20:46
To fajne czy nie fajnie jak dzwonie do Ciebie lekko wstawiona???

18 maj 2013    20:46
Baaaaaardzo fajnie!

18 maj 2013    21:11
Moja siostra stwierdziła, że już się najebałam i nie powinnam już pic... Jebie mnie to właściwie i jeszcze wypiję jednego Drina, a co? Myślę o Tobie niegrzecznie :-)  Olewam wszystko. Chce Ciebie tu i teraz!!!

18 maj 2013    21:21
Nie prowokuj, Kochanie, bo trzęsienie ziemi może zacząć się całkiem niepodziewanie... A siostrze powiedz, że ma nie marudzić, tylko robić drinki i trzymać Cię za rękę, gdy będzie Ci się film urywał...

18 maj 2013    21:26
Obiecała, że będzie mi trzymać włosy jak będę rzygać :-)  przyszli moi rodzice idziemy się bawić...
  
18 maj 2013    23:38
Kocham Cię!!!

18 maj 2013    23:42
To dobrze, to bardzo dobrze, bo ja kocham Ciebie... Co oznacza chyba, że będziemy razem szczęśliwi, jak myślisz?

18 maj 2013    23:43
Zdecydowanie TAK!!!

18 maj 2013    23:44
Uwielbiam gdy się ze mną zgadzasz.

18 maj 2013    23:47
Słuchamy pierdolonego techno kompletnie pijane. Mąż metr ode mnie... idę spać...

19 maj 2013    05:18
Tęsknię... przytul mnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz