niedziela, 19 maja 2013

96


19 maj 2013    10:22
Obudziłam się...

19 maj 2013    10:23
Wstawaj Kochanie! Jest piękny dzień! Wskocz na rowerek. To świetnie zrobi Twojemu kacowi... Opowiesz mi końcówkę imprezy? W ogóle pamiętasz coś? Nabijam się, oczywiście wiem, że nie, ale nie martw się mąż Ci wszystko opowie :D. No dobra - teraz naprawdę się nabijam! Kocham Cię!
Zadzwoń jeśli zechcesz... Jeżdżę po Lasach Kozłowieckich. Super miejsce, ale komary mają tu chyba jakiś ogólnoświatowy zlot... Myślę, że przejadę dzisiaj jakieś 70 km. Brakuje mi Ciebie...

19 maj 2013    10:24
Jest nawet ok... tylko brak Ciebie... powinieneś przynieść mi jajecznicę do łóżeczka...

19 maj 2013    10:26
No jasne, i drinka, może krótkie daikiri, na przykład? A potem kilka orgazmów dla lepszej percepcji rzeczywistości... Taka propozycja...

19 maj 2013    10:27
Koniec przerwy, jadę dalej bo mnie te bestie całkiem wyssają!

19 maj 2013    10:36
Kochanie... Ty zawsze wiesz co mi potrzebne :-)

19 maj 2013    10:38
Nie wiem czy dziś uda mi się zadzwonić... bardzo bym chciała... Powinnam Cię chyba przeprosić za wczoraj... Aaa i jeszcze jedno - zgadzam się z Tobą w 100% od teraz żadnego palenia fajek na imprezach :/

19 maj 2013    10:41
Eh, Chyba moje wczorajsze leżenie w nocy na trawie nie było dobrym pomysłem. Obudziłam się chora :(

19 maj 2013    11:42
Kurde, Kochanie! Mówiłem jak do dziecka, nie pal, weź aspirynę, nie przepracowuj się, i nic! Jak do ściany... Dobrze przynajmniej, że mnie kochać nie przestałaś, bo wtedy naprawdę byś mnie wkurzyła... :)
Będzie dobrze, poleż w łóżku, weź dużo witaminy C (ze 2 gramy co najmniej) i tę nieszczęsną aspirynę, teraz i wieczorem, pomasturbuj się trochę, jutro będziesz jak nowa!
Jadę dalej. Zrobiłem przerwę na 50-tym kilometrze, obliczyłem, że zostało mi jeszcze ok 30, następną przerwę zrobię na piwo w Firleju.

19 maj 2013    12:29
Dojechałem do Firleja, zostało mi jakieś 15km i pobiję swój życiowy rekord... Znaczy z tych przejażdżek odnotowanych w endomondo.
Fajnie tu jest, nad tym jeziorem. Posiedzę z pół godziny, popatrzę na stadka nastolatek w bikini... Może pozwolę się poderwać?

19 maj 2013    16:02
No i jak moje Kochanie? Samopoczucie się poprawia? Czy ten kac udający przeziębienie mija już troszkę, czy jest jeszcze gorzej? Martwię się o Ciebie, trochę. W gruncie rzeczy, powinienem powiedzieć, że dobrze Ci tak, i ze będziesz miała nauczkę, ale sam w to nie wierzę... Lubię imprezy. Żałuję, że nie mogę przytulać Cię i szeptać do uszka pocieszających dyrdymałek na przemian ze złośliwymi uwagami o tym, że pić to trzeba umieć, a palenie jest dla kretynów...
Fantazjuję nawet o tym. Kurde, to raczej żałosne... Ale kocham Cie i to chyba dlatego...

19 maj 2013    17:32
Twoje kochanie jest całkowicie chorutkie i zapakowało się do łóżeczka z aspirynką :( powinieneś tu być i głaskać mnie po włosach...

19 maj 2013    17:33
Przyjechać?

19 maj 2013    17:42
Wiem ze byłbyś tu w ciągu 30 min. To byłoby coś...

19 maj 2013    17:44
Czyli nie przyjeżdżać...

19 maj 2013    17:51
Wychodzi na to, że żeby spełnić Twoją zachciankę powinienem tam być, ale całkiem niewidzialny.

19 maj 2013    18:00
Smutno mi jakoś dziś :( chcę żebyś był widzialny... dla wszystkich...

19 maj 2013    18:03
To dobrze, bo niewidzialność mi wychodzi słabo... A nawet powiedziałbym, że zaczyna już wychodzić mi bokiem...

19 maj 2013    18:10
Jeśli będzie słabo, nie przychodź jutro do biura. Jedź do lekarza. Nie poświęcaj się dla sprawy.

19 maj 2013    18:12
Mam nadzieje, że szybciutko Ci przejdzie!

19 maj 2013    19:32
Martwię się o Ciebie jakoś irracjonalnie, trochę na zapas, to chyba syndrom odstawienia, albo sam nie wiem co... A do tego w głowie mam jakieś czarne scenariusze, że nic się nam nie udaje razem... Kurde, Kochanie te rozłąki nas zabiją. Ja chyba nie mogę już oddychać swobodnie bez Ciebie. Od razu włączają mi się jakieś komplikatory... Strasznie się stęskniłem...

19 maj 2013    19:59
Oglądam tatuaże i przyszło mi do głowy - a może pokolorować Twojego motylka? Żeby stał się jaskrawy, tak symbolicznie. Taka luźna myśl tylko...
Kocham Cię i ciągle o Tobie myślę.

19 maj 2013    21:32
Obudziłam się... chyba gorzej się czuje... wypiję jeszcze aspirynę i rano się zobaczy...

19 maj 2013    21:34
Ej, a co to za czarne scenariusze w Twojej głowie Kochanie??? Przecież to mi podobno co chwilę włączają się komplikatory, a dla Ciebie wszystko jest proste.

19 maj 2013    21:35
Jeśli naprawdę źle się będziesz czuła, obiecaj mi, że pójdziesz do lekarza, proszę. Wiem, że jutro poniedziałek, ale wolę żebyś była chora 3 dni, a nie trzy tygodnie...

19 maj 2013    21:35
Komplikatorom mówimy stanowcze NIE!!!

19 maj 2013    21:35
Zarażasz mnie komplikatorami

19 maj 2013    21:36
No dobra żadnych komplikatorow! Od dziś wszystko jest proste.

19 maj 2013    21:36
Nie marudź! Dam radę, trochę pochoruję i loooz :-)

19 maj 2013    21:38
Powinieneś zarażać się ode mnie optymizmem a nie komplikatorami Kochanie!

19 maj 2013    21:38
Nie znoszę babskiego poświęcania się! To wasze dam rade, z reguły katar zmienia w zapalenie płuc!

19 maj 2013    21:39
Optymizmem zaraziłaś mnie na zawsze już dawno...

19 maj 2013    21:40
Obiecaj, że pójdziesz do lekarza jeśli będziesz źle się czuła. OBIECAJ.

19 maj 2013    21:44
Obiecuję, że to przemyślę... może być?

19 maj 2013    21:49
Z tą obietnicą jest, jak ze wszystkim co związane z Tobą... lepsze to, niż nic. Dziękuję, że jesteś taka łaskawa.

19 maj 2013    21:49
Chyba pójdę spać... tzn. poleżę jeszcze i pofantazjuje o Tobie... lubię o Tobie myśleć.

19 maj 2013    21:50
Fajnie. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz