wtorek, 21 maja 2013

97


20 maj 2013    06:25
Miau…

20 maj 2013    06:26
Stęskniony, tak troszkę? Tak ciut, ciut, prawie nic?

20 maj 2013    06:36
Bardzo, bardzo, bardzo

20 maj 2013    10:22
Kiedy tak patrzę na Ciebie, pomykającą po korytarzach, to szczerze mówiąc, myślę o Tobie bardzo niegrzecznie, bo nawet z katarem nie przestajesz być ekstremalnie seksowna...

20 maj 2013    10:49
Ale że naprawdę?

20 maj 2013    10:50
Chcesz dowodów? Musisz zatem przyjść i wskoczyć na biureczko, albo na moje kolana, jeśli wolisz romantycznie... :D

20 maj 2013    10:52
Przyjdę z pewnością, ale dopiero jak Zarząd się ulotni :-)

20 maj 2013    11:43
Że może kawa czy coś??? Co Ty na to?

20 maj 2013    11:44
Juz czekam, myślałem, że się nie doczekam! Jasne, że jasne! Natychmiast... Zaraz... Już...

20 maj 2013    14:21
Zobaczymy się jeszcze?

20 maj 2013    14:21
W każdej chwili. Jestem wolny.

20 maj 2013    16:42
Stoję w kolejce w stacji kontroli pojazdów i nudzę się bardzo, bardzo. Może dzisiaj przykręcę podnóżki pasażera? Może się przejedziemy kiedyś, znaczy niedługo? Chociaż nie wiem czy to dobry pomysł, bo przy Tobie moja koncentracja jest niska... Kiedy już nauczysz się jeździć, to ja będę jeździł z tyłu i bez przerwy będę Cię trzymał za cycki!

20 maj 2013    17:03
Podoba mi się ten pomysł więc szybciutko muszę zrobić prawko, biorąc pod uwagę, że uważasz mnie za kiepskiego kierowcę jak Ty to zniesiesz??? :-)

20 maj 2013    17:20
Zamknę oczy Kochanie, po prostu zamknę oczy, fantazjując co będziemy robić gdy się zatrzymamy... Nie masz pojęcia co się dzieje w mojej głowie kiedy mam Twoje piersi pod palcami... Mmmmmm... że tak powiem.

20 maj 2013    17:26
Czyli, że jednak jestem kiepskim kierowcą??? Świnka :-)  nie koleguję się już z Tobą, nihuhu!

20 maj 2013    17:30
Ale Twoje palce na moich piersiach.... Mmmmm... że tak powiem.

20 maj 2013    17:31
No nie jesteś takim najgorszym kierowcą, po prostu jeździsz tylko do przodu i tylko wolno... Motocykle nie mają wstecznego biegu, więc są jakby stworzone dla Ciebie. A wolno czy szybko? Na motocyklu fajnie jest tak i tak... Po za tym, powtarzam po raz setny, nigdy w życiu nie będę się z Tobą kolegował! To w ogóle nie wchodzi w rachubę!!!

20 maj 2013    18:52
Strasznie się nudzę... A ty, Kochanie? Odpoczywasz? Lepiej się czujesz? Katarek przechodzi?

20 maj 2013    19:06
Ja w łóżeczku... wzięłam aspirynę więc cała płynę :-)  sama nie wiem czy lepiej… chyba jutro się okaże... myślę o tym, że jesteś obok, smyrasz mnie po ręce i coś czytasz...

20 maj 2013    19:11
Ale że na głos? Jakiś filozoficzny traktat? A może coś o wielkiej miłości? A może coś prostego i plugawego, o niepohamowanym głodzie, o nienasyceniu, porządaniu i zwierzęcym seksie?

20 maj 2013    19:14
Wiem, wiem pożądanie pisze się inaczej...

20 maj 2013    19:16
Na głos... ale za cholerę nie wiem co :-)  delektuję się barwą Twojego głosu... tak po prostu...

20 maj 2013    19:17
I bardzo dobrze, że w łóżeczku! Nie chcę żebyś miała zły humor i gorączkę, i katar... Chcę żebyś była zdrowa i szczęśliwa. No i moja...

20 maj 2013    19:19
No to poczytam Ci instrukcję obsługi pralki. Na początek, potem może trochę przepisów na konfitury, i jak oprawić bażanta. Może być? To ostatnie po niemiecku!

20 maj 2013    19:20
Świr :-)  ale kocham Cię na zabój!!!

20 maj 2013    19:26
Ja też Cię kocham, dlatego oprawianie bażanta będzie po niemiecku, żeby Cię podniecić, żebyś, no wiesz... straciła samokontrolę, czy coś, i żebyś oddawała mi się wprost niewypowiedzianie... Taki perfidny zbok ze mnie... No i, przyznasz, wyrafinowany... No bo kto czyta kochance po niemiecku w łóżku? Tylko ostatni baran...

20 maj 2013    19:31
Jesteś po prostu idealny! Ni mniej, ni więcej idealny, a do tego jeszcze mój :-)

20 maj 2013    19:31
Ale że naprawdę? Czy tylko jaja sobie ze mnie robisz?

20 maj 2013    19:31
Trochę jestem nieprzytomna po tej aspirynie :(

20 maj 2013    19:36
Naprawdę! Nie rób scen :-)

20 maj 2013    19:41
No! To teraz mogę nie nudzić się spokojnie ze dwie godziny! Będę myślał, że to niemożliwe, żeby to wszystko działo się naprawdę... :)
Będę pytał sam siebie czy to aby nie sen? I odpowiadał, że nie, bo przez sen nie mógłbym być tak pewien czego chcę, nie mówiąc już o tym, że nie mógłbym być tak zakochany...

20 maj 2013    19:42
Już się odczepiam... Spróbuj usnąć wcześniej i wyspać się porządnie, to jest tak samo dobre jak aspiryna! Dbaj o to ciało, które mnie tak podnieca!

20 maj 2013    20:25
Trochę się obudziłam :-) co robisz?

20 maj 2013    20:27
Nic, nudzę się rozmyślam, głównie o Tobie i słucham Akio Sasajimy z Joe Hendersonem, a co? Masz jakieś propozycje?

20 maj 2013    20:29
Też się nudzę... tyle, że ja przy okazji jeszcze choruje, to mam gorzej... Tęsknię za Tobą wiesz???

20 maj 2013    20:30
A co sobie myślisz jak już o mnie rozmyślasz???

20 maj 2013    20:33
No fakt, ty masz gorzej!
To zależy, dzisiaj głównie na poważnie, zastanawiam się jak to będzie technicznie, z mieszkaniem, organizacją życia od nowa? Co będziemy robić z całym tym czasem który będziemy mogli spędzić razem?

20 maj 2013    20:33
No i o tym jak robisz mi laskę, oczywiście! :D

20 maj 2013    20:36
Zboczuch :-)

20 maj 2013    20:38
Ale że co? Że myślę o poważnych sprawach? Tak trzeba, to żadne zboczenie...

20 maj 2013    20:38
Nie martw się Kochanie. Bedzie dobrze! Chociaż pewnie po tygodniu mieszkania ze mną na powiedzmy 40 m2 będziesz chciał mnie zabić :-)

20 maj 2013    20:40
Nie martwię się, poważnie, widzę przecież jak nam dobrze razem. A chęć zabicia Cię będzie tym silniejsza im bardziej będę Cię kochał i im bardziej będzie mi zależeć. Tak to już jest.

20 maj 2013    20:41
No dobrze, dobrze, to myśl ładnie, bo trzeba temat ogarnąć... nie ma to tamto, choć boje się strasznie... tzn. nie tego jak będzie miedzy nami, ale tego żeby nie poranić zbyt wielu ludzi.

20 maj 2013    20:41
Poważnie? Szukać mieszkania?

20 maj 2013    20:44
Możesz się rozejrzeć co i jak, jakie koszty od kiedy dostępne itd. Jak Ty się odnajdziesz Chłopaku w bloku??? Nie mam pojęcia!

20 maj 2013    20:46
Taki research już dawno zrobiłem - stać nas. Nie będę odnajdywał się w bloku, nawet nie będę myślał o tym. Będę odnajdywał się przy Tobie, z Tobą, w Tobie...

20 maj 2013    20:50
Skoro robiłeś research, to pokaż mi coś więcej :-)  gdzie, za ile, jakieś foty, bo może mi się nie spodobać :-)

20 maj 2013    20:53
Nie rozważałem konkretnych ofert, tylko poziom cen. Na pewno Ci się nie spodoba. Wynajmowane prywatnie mieszkania to najczęściej syf. Ale niestety póki któreś z nas się formalnie nie rozwiedzie zakupy odpadają.

20 maj 2013    20:56
Są ciekawe propozycje na osiedlu, na którym teraz mieszkasz... To byłoby nieźle zakręcone, co nie?

20 maj 2013    21:00
To byłoby perwersyjne, a może raczej okrutne... odpada! Proponuję raczej 2 stronę Lublina, chociaż za nią nie przepadam...

20 maj 2013    21:02
5 lat mieszkałam w wynajmowanych mieszkaniach, zawsze w takich które mi się podobały, wiec jest to do zrobienia... tak myślę.

20 maj 2013    21:03
Też tak uważam. Ja mieszkałem tak 15 lat... Ale nie, żadne z tych mieszkań mi się nie podobało, chociaż dobrze je wspominam. Ostatecznie zatrudnię chyba agencję i zacznę od szukania czegoś oficjalnego z faktura na firmę. Chyba mogę mieć biuro? ;)

20 maj 2013    21:06
Biuro tak, ale sekretarka czy inna asystentka nie wchodzi w grę! Żeby było jasne.

20 maj 2013    21:08
Nawet jedna? Malutka? Możesz wziąć udział w castingu! :D Co ty na to?

W gruncie rzeczy porządne sprzątanie i podstawowe meble z przysłowiowej Ikei będą ok. Widzę inne problemy, na przykład gdzie trzymać rowery i motocykle?

20 maj 2013    21:13
Opcje są dwie. Albo wynajmiemy mieszkanie z garażem i tam zapakujemy cały sprzęt albo trzeba szukać po znajomych... hmm... tak sobie myślę, że mnie to jeszcze czeka kupno samochodu...

20 maj 2013    21:15
Ps. I nawet jedna, nawet malutka nie wchodzi w grę! Przynajmniej przez najbliższe 8000 lat, a później się zobaczy :-)

20 maj 2013    21:17
No dobra, dobra! Ty będziesz moją sekretarką i asystentka! Skoro już nie umiesz gotować pysznych obiadków...

Kupno samochodu w dzisiejszych czasach to nie problem, poza skalą wydatku.

20 maj 2013    21:19
Motocykle mogę chyba zostawić tu gdzie są, nie sądzę by coś im zagrażało... A rowery będą mieszkały z nami.

20 maj 2013    21:19
Uświadomiłem sobie ze nie cierpię Lublina!

20 maj 2013    21:24
Hmmm... ja też, ale póki co, chyba nie mamy wyboru...
Ps. Nie ułatwiasz.

20 maj 2013    21:30
Wybacz, nie potrafię inaczej. Mówię co myślę i juz. Jeśli chcemy żyć w miarę spokojnie, to na razie rzeczywiście nie mamy wyboru. Poregulujemy wszystkie sprawy. Przejdziemy przez piekło, które nas czeka i wtedy się zastanowimy jakie mamy alternatywy.

20 maj 2013    21:30
Może nad morzem?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz