5 maj 2013 11:33
Zauważyłaś, że już jest nowy dzień? Całkiem ładny... Miłość mojego życia przekonała mnie, że trzeba się cieszyć takim drobiazgami, bo to zapobiega depresji. I miała rację! Siedzę w nad jeziorem w Firleju i łapię oddech zanim pojadę dalej, do Kozłówki. Przyjechałem tu z domu walcząc z wiatrem i trochę się zdyszałem. Jeśli tak będzie dalej, to te 50km, które sobie zaplanowałem strasznie mnie zmęczą. Będę fantazjował, że spotykam Cię przypadkiem w lesie...
Jutro poniedziałek! Tęsknię niemożliwie!
Zauważyłaś, że już jest nowy dzień? Całkiem ładny... Miłość mojego życia przekonała mnie, że trzeba się cieszyć takim drobiazgami, bo to zapobiega depresji. I miała rację! Siedzę w nad jeziorem w Firleju i łapię oddech zanim pojadę dalej, do Kozłówki. Przyjechałem tu z domu walcząc z wiatrem i trochę się zdyszałem. Jeśli tak będzie dalej, to te 50km, które sobie zaplanowałem strasznie mnie zmęczą. Będę fantazjował, że spotykam Cię przypadkiem w lesie...
Jutro poniedziałek! Tęsknię niemożliwie!
5 maj 2013 12:54
Zostało mi do przejechania 19km, 32 już przejechałem. Tyłek zaczyna mnie trochę boleć, ale i tak jest zajebiście poza tym, że Kochanka mnie olewa... Chyba wypiję piwo w najbliższym czynnym wiejskim sklepie...
Dzwoń do mnie, pisz do mnie, kochaj mnie skoro już nie możesz być tu ze mną!
Zostało mi do przejechania 19km, 32 już przejechałem. Tyłek zaczyna mnie trochę boleć, ale i tak jest zajebiście poza tym, że Kochanka mnie olewa... Chyba wypiję piwo w najbliższym czynnym wiejskim sklepie...
Dzwoń do mnie, pisz do mnie, kochaj mnie skoro już nie możesz być tu ze mną!
5 maj 2013 13:18
Kochanie, moje serce i myśli są przy Tobie, brak tylko mojego ciała, ale to i tak 2/3 całości ;) Kocham Cię. Swoboda wypowiedzi jakiejkolwiek bliska zeru...
Kochanie, moje serce i myśli są przy Tobie, brak tylko mojego ciała, ale to i tak 2/3 całości ;) Kocham Cię. Swoboda wypowiedzi jakiejkolwiek bliska zeru...
5 maj 2013 13:58
Skończyłem okrążenie. 50,3km... Wiedziałem, że jesteś ze mną! Czułem to przez cały czas. Myślałem o tym jaki szczęściarz ze mnie...
Skończyłem okrążenie. 50,3km... Wiedziałem, że jesteś ze mną! Czułem to przez cały czas. Myślałem o tym jaki szczęściarz ze mnie...
5 maj 2013 14:18
Takie dni jak dzisiejszy będą najlepsze... Trochę wysiłku, trochę adrenaliny (gdy będziesz ze mną będzie jej oczywiście więcej :)), a potem wanna i jeszcze troszkę adrenaliny, później kolacja i wino, a potem będziemy się kochać... najwolniej jak to możliwe... I najmocniej…
Takie dni jak dzisiejszy będą najlepsze... Trochę wysiłku, trochę adrenaliny (gdy będziesz ze mną będzie jej oczywiście więcej :)), a potem wanna i jeszcze troszkę adrenaliny, później kolacja i wino, a potem będziemy się kochać... najwolniej jak to możliwe... I najmocniej…
5 maj 2013 14:52
Mam jakiś dziwny przypływ czułości, nie przychodzi mi dziś do głowy nic perwersyjnego co chciałbym Ci zrobić... Same całuski i pieszczotki... Przytulanki i mizianki... Czy tego właśnie dziś potrzebujesz? Czy nawdychałem się za dużo świeżego powietrza...?
Mam jakiś dziwny przypływ czułości, nie przychodzi mi dziś do głowy nic perwersyjnego co chciałbym Ci zrobić... Same całuski i pieszczotki... Przytulanki i mizianki... Czy tego właśnie dziś potrzebujesz? Czy nawdychałem się za dużo świeżego powietrza...?
5 maj 2013 14:57
Potrzebuję Ciebie i zdecydowanie dużo przytulania i miziania, całusków i pieszczot. I słuchania jak gadasz o silnikach, łacińskich słowach i innych bzdetach, z których nic nie rozumiem :) Nic perwersyjnego.
Potrzebuję Ciebie i zdecydowanie dużo przytulania i miziania, całusków i pieszczot. I słuchania jak gadasz o silnikach, łacińskich słowach i innych bzdetach, z których nic nie rozumiem :) Nic perwersyjnego.
5 maj 2013 14:59
Ps. Idę do U.
Ps. Idę do U.
Na 17 jadę do kumpelki więc w drodze mam nadzieje Cię usłyszeć
:-)
5 maj 2013 15:01
Czyli to intuicja, a nie nadmiar świeżego powietrza...
Dzwoń do mnie kiedy zechcesz.
Czyli to intuicja, a nie nadmiar świeżego powietrza...
Dzwoń do mnie kiedy zechcesz.
5 maj 2013 20:07
Zbieram się, ale jeszcze niespodziewanie zaliczę krótki meeting z kolegami ze starych dobrych czasów. Zadzwonię po 21, oki?
Zbieram się, ale jeszcze niespodziewanie zaliczę krótki meeting z kolegami ze starych dobrych czasów. Zadzwonię po 21, oki?
5 maj 2013 20:09
Jasne, ze OK.
Szczęściarze z tych Twoich kolegów mogą Cię spotykać niespodziewanie...
Jasne, ze OK.
Szczęściarze z tych Twoich kolegów mogą Cię spotykać niespodziewanie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz