środa, 29 maja 2013

105


28 maj 2013    07:05
Kochanie zaspałem! Będę w biurze za pół godziny... Będziesz jeszcze?

28 maj 2013    07:20
Będę.

28 maj 2013    07:36
Jak dojedziesz daj halo.

28 maj 2013    07:43
Hallllo dojechałem.

28 maj 2013    14:04
Wiem, że teraz pewnie siedzisz w samochodzie obok pierwszego męża, że jesteś sfrustrowana, zdenerwowana i zmęczona, i że nie odpowiesz, ale nie dbam o to. Koniecznie muszę Ci to powiedzieć: KOCHAM CIĘ na zabój!

28 maj 2013    14:23
Mieszkanie K. jest w idealnym miejscu, ma garaż(!) i będzie wolne najpóźniej od 01 lipca... Jutro je obejrzę...

28 maj 2013    14:39
Kocham Cie do szaleństwa :-)  tyle że... co zrobimy do 1 lipca????

28 maj 2013    14:56
Wynajmiemy coś innego, a potem stamtąd zwiejemy... albo zostaniemy jeśli będzie fajnie... niczego nie przesądzam... na nic się nie nastawiam.
Chce się z Tobą kochać godzinami... całymi dniami!

28 maj 2013    17:37
Potrzebuję się wyprowadzić jak najszybciej. Dłużej tego nie zniosę :( ciągłe wracanie do tematu i wkoło, i znów :( ja też chce mieć prawo do bycia szczęśliwą tak jak Ty. Strasznie za Tobą tęsknie dziś. Zaraz chyba się rozpłaczę...

28 maj 2013    17:40
Miejmy nadzieję, że wyprowadzka możliwa będzie już w ten weekend... Ja mam dziś kryzys, tęsknie tak, że aż mnie w środku boli... A może udałoby Ci się uciec dzisiaj na sushi? Powiedzmy, 19 w Kobi?

28 maj 2013    17:44
Sorry zapomniałem o tym pogrzebie... Pewnie w czarnej dupie teraz jesteś... Obejrzałem mieszkanie w Turce, żółte, duże, całkiem fajne, ale pani się nie zorganizuje z wyprowadzka nawet do połowy czerwca. Za chwilę oglądam na Czechowie. To jest wolne... Napiszę co myślę...
Cierpliwości! Kocham Cie...

28 maj 2013    18:25
Mam nadzieję, ze szczęśliwa tak jak ja, oznacza również szczęśliwa ze mną? Zresztą cokolwiek... Zamierzam zrobić wszystko byś szczęśliwa wstawała i kładła się spać każdego dnia przez następne 8200 lat!
Oglądałem mieszkanie na Czechowie, nadaje się. Wolne jest od zaraz. Jeśli K. zaoferuje coś bardzo atrakcyjnego, to spróbujemy się z panią porozumieć na miesiąc, a potem przeniesiemy się do K. Jeśli nie, wprowadzamy sie tutaj. Pasuje?

28 maj 2013    18:29
Pasuje :-)

28 maj 2013    18:30
No to mamy plan!

28 maj 2013    21:09
Żona dziś znów zachowuje się normalnie. Nic już nie rozumiem z wczorajszych wybuchów. Musisz mi chyba pokazać ten Twój FB, który tak ja rozwścieczył, zaczynam być go ciekaw! Kurde, a może z mojej wczorajszej przemowy coś do niej dotarło? Aż mi się wierzyć nie chce... Może to dziwne, ale zależy mi żeby mnie zrozumiała i żeby maksymalnie bezboleśnie przetrwała moje odejście... Nienawidzę mieć poczucia winy...

28 maj 2013    21:38
A może, jeśli to będzie możliwe, przeprowadzilibyśmy się w piątek, a na sobotę i niedzielę ewakuowalibyśmy się (z wyłączonymi telefonami!) gdzieś na Roztocze, albo nad Bug, pojeździć na rowerach i pokochać sie beztrosko (niekoniecznie w tej kolejności)? Co ty na to?

28 maj 2013    22:21
Mój profil na FB jest zajebisty :-)  sama bym się wkurzyła gdybym była na jej miejscu :-)  Roztocze? Hmmm... zobaczymy jak nam pójdzie z przeprowadzką Kochanie...

28 maj 2013    22:22
Ps. Strasznie za Tobą dziś tęsknię :( znów płaczę... łzy płyną mi strumieniami po policzkach... Kocham Cie... Dobranoc...

28 maj 2013    22:28
Nie płacz, nie płacz, nie płacz... Już nie długo będzie po wszystkim. I zaczniemy od nowa, po swojemu, a nie jak inni albo jak wypada...
Weź głęboki wdech, uśmiechnij się do mnie i zaśnij spokojnie. Wyśpij się żebyś jutro miała siłę stawić czoła całemu światu. I nie martw się, będę obok...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz