piątek, 26 kwietnia 2013

44


5 kwi 2013    21:17
Dzień trzeci...
...Time passes. Even when it seems impossible. Even when each tick of the second hand aches like the pulse of blood behind a bruise...
Dziś w tłumie ktoś rzucił hasło "miłość jest ślepa!"...nie uważasz, że im mocniej się kogoś kocha, tym bardziej irracjonalnie się postępuje???
A ja kocham Cię całą sobą...

6 kwi 2013     05:34
Z Nowej Kaledonii
Jest i dobrze, i źle. Dobrze, bo Pacyfik jest ten sam co ostatnio. Wieje wiatr, świeci słońce... Źle, bo tęsknię i nawet gorzej, bo żaden telefon tutaj nie działa. Naprawdę jesteśmy odcięci. Będę pisał, ale wysyłanie nie będzie łatwe.
Może się okazać, że tylko raz przez cały rejs będę blisko cywilizacji...
Kocham Cie!

6 kwi 2013     17:57
Z Nowej Kaledonii
Jest dobrze - zaraz jadę do siostry, będę pić gin z tonikiem... pamiętając, że chinina zabija wszystko... nawet miłość...
Myślisz, że to możliwe??? zabić miłość???
Jest źle, bo tęsknię, topię się w otchłani rozpaczy... co chwilę zerkam na telefon, choć wiem, że nie napiszesz... wiesz... w marcu napisałam do Ciebie 309 smsów ze służbowego telefonu... o prywatnym nie wspominam... wyobrażasz sobie?? :)
Nie pamiętam kiedy ostatnio tyle pisałam... chyba na studiach, bo tak było taniej :)
Uważaj na siebie! Jak zginiesz na tym oceanie to Cię własnoręcznie zabiję!!! :)
Kurde, to niesamowite, ale... naprawdę kocham Cię!

10 kwi 2013     02:36
Z Nowej Kaledonii.
Niestety myślę, że to możliwe - zabić miłość... Można to zrobić kłamstwami i zdradą... Właściwie tylko tym... Miłość do nas, bo własnej zabić nie sposób, tak samo jak powołać jej do życia nie uda się nigdy. Ona jest... Nie wiem jak to powiedzieć... Samoistna? Albo ją czujesz, albo nie. Nie można jej zaplanować, zorganizować itp. I nie, absolutnie nie przychodzi z czasem, z czasem rodzi się tylko obrzydzenie, a potem nienawiść - tak kończą związki z rozsądku, albo te zawarte dla świętego spokoju.
Tak, można zabić miłość innej osoby do nas, to da się zrobić, niedługo tak postąpię... I Ty też. Nie wyobrażam sobie jak bardzo musi to boleć... Jestem tym przerażony...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz