sobota, 27 kwietnia 2013

69


23 kwi 2013    15:52
Nudzi mi się... czekam na dentysytę jakoś wcześnie dojechałam... do tego jestem maksymalnie głodna bo nic dzisiaj nie zjadłam przez ten kredyt :/ ale jutro już jesteś!:) MRRRRRAU :)))

23 kwi 2013    16:17
Mnie tez się nudzi... I jutra już nie mogę się doczekać!

23 kwi 2013    18:19
Wylądowaliśmy właśnie w Warszawie... Ostatni dzień już się kończy. Oboje mamy tę samą godzinę :)

23 kwi 2013    18:28
A ja sama w domu póki co :) i czekam na Ciebie!!!!

23 kwi 2013    18:51
No więc, po przemyśleniu - chce żebyś pisała do mnie przez cały wieczór... a potem przez większość pozostałych.

23 kwi 2013    19:11
No nie wiem... chyba jestem ofoszała... byłeś dla mnie not nice!!! :))) błagaj o wybaczenie i litość bo inaczej będziesz cierpiał cała wieczność! :)

23 kwi 2013    19:15
No nie bądź taka! Nie obrażaj się. Żeglowałem 3 tygodnie i możliwe, że to te żeglarskie maniery dały o sobie znać. Sama wiesz co się dzieje, kiedy dama spotyka żeglarza...

23 kwi 2013    19:20
Kuzwa! To niesprawiedliwe, bo mam do Ciebie słabość i nie umiem się gniewać. A byłoby tak miło gdybyś mnie przepraszał i przepraszał i przepraszał... :) bo jestem zła, okrutna i mam serce z lodu... poza tym ze jestem pluszakiem przytulakiem i kocham cały świat :))))

23 kwi 2013    19:21
A mnie?

23 kwi 2013    19:28
A Ciebie też... ale tak inaczej... tak wiesz... tak wyjątkowo, special, że gwiazdy spadają z nieba!

23 kwi 2013    19:33
To dobrze... Bo normalnie już się martwiłem, że nie potrzebnie wracam z tego oceanu!

23 kwi 2013    19:41
A co byś robił na tym oceanie? Mimo mojej okrutnej natury chyba jestem warta powrotu, prawda???
Ps. Nie chce wiedzieć co byś tam robił :)

23 kwi 2013    19:56
Jesteś Kochanie warta nawet nie wyjeżdżania!

23 kwi 2013    19:57
Myślałem, że umrę tam bez Ciebie...

23 kwi 2013    20:09
Mamy teraz przerwę w Kozienicach na szkockie lekarstwo rozrzedzające krew...

23 kwi 2013    20:35
Hmmm... Popijam gin z tonikiem... bo chinina zabija wszystko :) Wiem... wakacje beze mnie są nudne... nawet jeśli uważasz inaczej... MYLISZ się! :) Udowodnie Ci to przy najbliższej okazji... a na pewno w Hiszpanii :) Dalej chcesz mnie ze sobą w tym ociekającym słońcem i seksem kraju????

23 kwi 2013    20:39
Ps. Chyba się upiłam :) chciałbyś mnie... taka wstawioną???

23 kwi 2013    20:40
To chyba ze szczęścia... że wracasz :)))

23 kwi 2013    20:54
No pisz do mnie.
Taki układ kiedy jestem wstawiona i sama w domu masz do mnie pisać!

23 kwi 2013    20:56
Najlepiej o tym jak bardzo mnie pragniesz... ponieważ jestem próżna i mam rozbuchane poczucie własnej wartości!

23 kwi 2013    21:08
Dla mnie jesteś bezcenna! Pragnę Cię tak, że aż sam się martwię o swoje psychiczne zdrowie... Kurde, co ja gadam? Jakie zdrowie? Przecież to kompletne szaleństwo jest... I właśnie to jest boskie!!!

23 kwi 2013    21:09
Kocham Cie!

23 kwi 2013    21:11
Pierdolisz! Bosko to dopiero będzie jak poczuje Cię w sobie!

23 kwi 2013    21:12
Właśnie nie pierolę! Nic a nic, a powinienem... Bez przerwy... Ciebie!

23 kwi 2013    21:13
Hehe :) POWINIENEŚ :) Zdecydowanie poproszę :)

23 kwi 2013    21:13
Będę! ZDECYDOWANiE!

23 kwi 2013    21:14
Pamiętasz o moim wyjeździe w maju na zlot drętwych kontrolerów??? Namawiam G. żeby jechał ze mną :) tez dostał zaproszenie :)

23 kwi 2013    21:15
Znaczy ja mam nie przyjeżdżać? Będziesz uwodzić G.?

23 kwi 2013    21:19
A może jednak przyjadę i po tym jak G. pouwodzisz i nic z tego nie wyjdzie, bo stracisz cierpliwość, zerżnę Cię w parku? Dobry plan?

23 kwi 2013    21:19
Przyjeżdżać zdecydowanie TAK! G. już jest moj, ale to nieważne! Olejemy imprę drętwych analityków i pójdziemy w miasto :) Bondi może będzie też... Zaliczymy zwierzęcy sex... będzie FUN!

23 kwi 2013    21:20
Plan ZAJEBISTY!!! Kocham Cie!!!

23 kwi 2013    21:25
Ale że z Bondim i z G.? Dziki seks? Nie pij tyle Dziewczyno, myślisz, że mi stanie przy Bondim albo przy G.?

23 kwi 2013    21:27
Przeceniasz mnie... Jestem perwersyjny, ale nie aż tak!

23 kwi 2013    21:30
Spijemy ich i zostawimy na innej ławce w parku :)

23 kwi 2013    21:31
Żeby się bzykali ze sobą?! :D

23 kwi 2013    21:34
Zboczuch! Niech robią co chcą :) mogą nawet patrzeć jak zaliczamy odlot z pożądania i rozkoszy... nie ma to dla mnie znaczenia! Ważny jesteś Ty!

23 kwi 2013    21:39
Nie wiem jak we Sandomierzu, ale w Hiszpanii nie zamierzam oszczędzać im żadnego zgorszenia... Wszyscy się wreszcie dowiedza, że należymy do siebie.

23 kwi 2013    21:45
Milutko Kochanie... moje, moje i tylko moje :) Nie zamierzam się Tobą dzielić przez kilka chwil... później możesz zaliczać te swoje kanackie dziewczyny.

23 kwi 2013    21:55
I ja nie chętnie będę patrzył na Ciebie z innymi... A już na pewno nie na początku... Wszystkich pozabijam...

23 kwi 2013    21:59
Znowu jestem pijany... Zacznę się chyba przyzwyczajać...

23 kwi 2013    21:59
Tak, chce się pieprzyc z Tobą kiedy jesteś wstawiona... ZDECYDOWANIE

23 kwi 2013    22:03
Ze niby zazdrosny??? Ale o co?? To tylko moje ciało... reszta należy do Ciebie :)

23 kwi 2013    22:05
Jak jestem wstawiona jest bardziej... sama nie wiem... ale nie licz wówczas na romantyczne uniesienia!

23 kwi 2013    22:09
Kiedy ja jestem wstawiony i podniecony... Cóż... Robiłem w łóżku już chyba wszystko w tym stanie, ale nie przypominam sobie nic romantycznego...
Uwielbiam Twoje ciało i nie chcę dzielić się Tobą z byle pętakiem... Są ludzie podobni do nas... Wiesz o tym?

23 kwi 2013    22:11
Podobni??? To nie jesteśmy wyjątkowi??

23 kwi 2013    22:14
Pamiętasz Sonię ze "Zbrobni i kary"??? Została uznana przez głównego bohatera niemal za ideał, wręcz za nadczłowieka. Potrafiła sprzedać swoje ciało nie zatracając duszy...

23 kwi 2013    22:22
Podobni, nie tacy sami.
My wyjątkowi? Z pewnoscią! Znasz inna parę kochanków, która nigdy się nie bzykała?

23 kwi 2013    22:24
Dusza jest częścią ciała i odwrotnie. Ja wiem czego pragniesz i nie mam z tym problemu. Przekonać musisz sama siebie, jeśli uważasz, że warto.

23 kwi 2013    22:27
Dotarłem do domu... I nie wiem czy chce tu być...

23 kwi 2013    22:27
Amen :) kocham Cię Chłopaku. Idę spać, a jutro rzucam Ci się na szyje i oczekuję w zamian niezliczonej ilości całusów :)
Ps. Nie znam tak popieprzonej pary kochanków jak MY :)

23 kwi 2013    22:29
Nie chcesz... Chcesz być ze mną... W naszym MY jako codzienność... tak myślę, tak czuję...

23 kwi 2013    22:32
Takie jak my pary nigdy nie istniały i nie istnieją, ale być może będzie w przyszłości taka jedna, bo rzeczywiście chcę być z Tobą codziennie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz