sobota, 27 kwietnia 2013

57


16 kwi 2013 05:35
Wracamy!
O siedemnastej tutejszego czasu odpływamy z Atolu Ouvea. To będzie chyba dziewiąta u Ciebie... To znaczy ni mniej, ni więcej, ze wracamy. Będziemy płynąć przez ocean przez dwie doby. Rzucimy kotwicę na chwilę przy starej fabryce niklu. Prześpimy się. Będzie sklep, ale chyba bez internetu. W piątek będziemy już blisko Noumei, w sobotę schodzimy z okrętu (internet będzie), w niedziele odlatujemy do Seulu (będzie telefon -zadzwonię!), w poniedziałek lot do Helsinek, we wtorek wieczorem będziemy w Polsce... Nie mogę się doczekać. Nie myślałem, że mogę marzy o tym żeby wakacje się skończyły... W środę idziemy na sushi! Podobno jest nowa fajna knajpa na rogu Okopowej i Orlej, przekonajmy się... Znajdziesz dla mnie czas? Będziesz dość cierpliwa żeby znieść, że będę obmacywał Cię bez przerwy? Nie tylko w środę, chodzi mi raczej o resztę życia...
Kocham Cie.

16 kwi 2013 20:27
Hmmm... wiem, że to mega fajna podróż... ale jakoś tak w głębi serca cieszę się że wracasz (przepraszam, wiem że to okropne L)
Ale jak wrócisz uwieszę Ci się na szyi - oooo tak J o tym marzę... jak przeżyjesz jetlag to w środę pójdziemy na sushi, jeśli nie, to w czwartek, albo w piątek... nie ważne, ważne, że będziesz na wyciągnięcie ręki Kochanie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz