piątek, 26 kwietnia 2013

46


8 kwi 2013     15:39
Dzień 6
Hmmm... ciekawe co teraz robisz? Śpisz jeszcze? :) Wstaaawaj! Nie ma spania!!! Myślę, że jakbym była tam z Tobą dużo być nie pospał, budziłabym Cię w nocy i szeptała do ucha jak bardzo chcę Cię w sobie... potrafiłbyś się powstrzymać???
Ciekawe czy jeszcze o mnie pamiętasz, a może w Twoim przypadku chinina zrobiła swoje i zwłoki Twojej miłości spoczywają gdzieś na dnie oceanu... 
Sama nie wiem... jakoś tak za Tobą tęsknię... ale dzisiaj świeci słońce, więc nie jest tak źle... chociaż na dworze tylko 8 stopni :/
Hmmm... praca...Twój nowy zaczyna mnie drażnić - zachowuje się jakby podczas Twojej nieobecności był Dyrektorem, wydaje mi polecenia! Czaisz??? ON wydaje MI polecenia - POJEBAŁO GO! Jeszcze nie zdążył się napracować, a już sobie u mnie przegrał.
P. łazi jakiś przybity od kilku dni, ale tak konkretnie... staram się coś z niego wyciągnąć, ale opór materii jest dość duży... potrzebuję jeszcze kilku dni i w końcu wyrzuci z siebie to co go gryzie...
Test napisałeś na 37 pkt. na 60 możliwych - masakra, ale dobrze że chociaż 50%. Będziesz musiał się ze mną uczyć bo mi tu poziom zaniżasz J)))))
B. chce iść ze mną do kina - hahahaha :) Ciekawe co będziemy oglądać... jak myślisz? :) No dobra, żartowałam... jak przyjdzie co to czego stanowczo powiem NIE. On też ma fazę "życie jest bez sensu, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi". Szkoda chłopaka... lubię go.
Przez to pocieszanie wszystkich wokół udzielił mi się nastrój przygnębienia... pomalowałam nawet paznokcie na różowo, ale nie pomogło... nadal chmury nade mną, przepaść  przede mną... zrobić krok w przód??? Złapiesz mnie kiedy będę spadać???
W domu... lepiej nie mówić... ogólnie od piątku nie rozmawiamy ze sobą... milutko, zważywszy na to, że mieszkanie ma jeden poziom i tylko 70 m2... W dodatku nie mogę trzasnąć drzwiami i pojechać gdziekolwiek, żeby chociaż na chwilę spotkać się z Tobą...
Czy to normalne, że samogwałt :) podczas myślenia o Tobie sprawia mi obecnie większą frajdę niż sex???
Napisz coś, bo smutno tak bez Ciebie....

10 kwi 2013     03:20
W moim przypadku nawet myśl o masturbacji, której byłabyś bohaterka sprawia mi większa radość niż cokolwiek innego... Kiedy miałem 12 lat czułem się podobnie, wprawdzie wtedy nie potrzebowałem bohaterek bo podniecało mnie samo istnienie masturbacji, ale ekscytacja jest ta sama... Koniecznie chce Cię zobaczyć z rumieńcami i ręką miedzy udami.... KONIECZNIE
Jeśli pójdziesz z B. do kina, to wrócę na to pobocze, na którym Cię porzuciłem kiedy przestałaś mnie kochać i zatłukę Cię jeszcze 100 razy!
Ależ to zajebiste - piszę do Ciebie i widzę jak wiadomość się wysyła, myślę sobie, że przeczytasz ją gdy wstaniesz za kilka godzin i uśmiechniesz się do mnie tym Twoim specjalnym uśmiechem, tym wiesz... zaczarowanym. Tym, co mnie przywrócił z martwych.
Kocham Cię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz