niedziela, 28 kwietnia 2013

73


27 kwi 2013    13:03
Zaktualizowałem blog.
Pokłóciłem się z żoną, co jest bardzo ciekawe, bo widziałem ją przez 5 minut, pierwszy raz od niemal miesiąca.
Odebrałem nowy rower, trochę się przejechałem - jest zajebisty i pomarańczowy!
Rano trochę za Tobą tęskniłem, teraz tęsknię bardzo...

27 kwi 2013    20:22
Co porabiasz Kochanie? Tęsknisz za mną chociaż troszkę, tak ciut-ciut, prawie nic??? Ja kończę budżet bez rezerw
J jeszcze tylko marketing dla Marka, kilka plików dla Pani audytor i ceny transferowe dla Grzesia i to byłoby tyle na ten weekend J

27 kwi 2013    20:25
Strasznie przygnębia mnie wizja długiego weekendu bez Ciebie...
PS: też się dziś pokłóciłam, ale ja to wiadomo o co. U nas tylko 3 tematy na zmianę, ale że Ty??? Przecież Ty taki ugodowy jesteś J Taki pluszak przytulak J

27 kwi 2013    20:30
To jest jak magia... Oglądałem telewizję i nagle pomyślałem: "ciekawe co Kicia porabia i czy do mnie napisała?" Przyszedłem do siebie wziąłem do ręki telefon i przeczytałem sms, który wysłałaś jedną minutę wcześniej. To nie jest przypadek. To nie Może być przypadek...

27 kwi 2013    20:36
O co? Nie mam pojęcia. Po prostu nie mogę znieść tego domu. Nie chce już tu być. Czuje się jak tygrys w klatce. Mam poczucie ze moje życie jest gdzie indziej... Jeśli tego nie opanuję, to nie zdołam odejść w cywilizowany sposób... Mam jakiś kryzys... I strasznie mi Ciebie brakuje.

27 kwi 2013    20:42
Hmmm... to masz tak samo jak ja... Dziś nazwałam to ubezwłasnowolnieniem...

27 kwi 2013    20:48
Twój DOM jest w moim sercu tam gdzie jesteś, to tylko miejsce do mieszkania... jeszcze przez chwile...

27 kwi 2013    20:50
Ty masz gorzej. Ja uciekam w rozrywki, zakupy, wyjazdy. Ty Kochanie uciekasz w pracę, która zabierasz ze sobą, bo to pewnie trzyma Twojego męża na dystans... Tylko, że to moim zdaniem potęguje tylko stres.

27 kwi 2013    20:52
Tak, Ty jesteś moim domem, przystanią, schronem, oceanem... Wszystkim.

27 kwi 2013    20:54
Z Pacyfikiem nie będę konkurować
J Byłabym z góry skazana na porażkę, a ja nie lubię przegrywać J

27 kwi 2013    20:55
Pacyfik nie ma z Tobą żadnych szans!

27 kwi 2013    20:59
Ech Ty, Dziewczyno malej wiary... Musisz koniecznie stanąć z Pacyfikiem twarzą w twarz...

27 kwi 2013    21:01
Myślisz, że taki pojedynek ma sens??
J To muszę kiedyś koniecznie spróbować J

27 kwi 2013    21:05
Owszem musisz! Staniesz na plaży naga i przekonamy się, kto ma większą moc on czy Ty? Ja stawiam na Ciebie. On też to przyzna, wejdziesz w niego po raz pierwszy, a on będzie cię pieścił i kołysał prawie tak dobrze jak ja...

27 kwi 2013    21:09
Mówisz do mnie zawsze z takim przekonaniem, że wierzę w każde Twoje słowo... napełniasz moje serce wiarą, że wszystko, ale to kompletnie wszystko jest możliwe!

27 kwi 2013    21:11
A teraz, za chwile stanę naga... i będę rozkoszować się chwilą w samotności i ciszy w wannie pełnej piany z muzyka i kieliszkiem czerwonego wina...

27 kwi 2013    21:16
A ja będę musiał pogadać z żoną, bo zapowiedziała się z wizytą. Kurde, albo znów wywołam awanturę, albo się spakuje... Wziąłem kilka głębokich oddechów, nie pomaga...

27 kwi 2013    21:20
Kilka głębokich oddechów? Tak, ale dopiero po masturbacji podczas której będziesz fantazjował o mnie... i tylko o mnie...

27 kwi 2013    22:07
Uwielbiam masturbację, szczególnie z Tobą w roli głównej, ale... sama wiesz co… Sądzę, że też chętnie zastąpiłabyś masturbację kilkugodzinnym spółkowaniem i niezliczonymi pieszczotami? Mam racje?

27 kwi 2013    22:20
Żona czuła się zobowiązana do wyrażenia zainteresowania jak się bawiłem na wakacjach, guzik ją to chyba obchodziło, ale gdy powiedziałem, że było do dupy, zapanowała konsternacja... Nie była na to gotowa... Przeszła pospiesznie do planu B i zaczęła pytać czy wypocząłem? Kiedy powiedziałem, że nie bardzo, poszła sobie...

27 kwi 2013    22:21
To :
+48667660954
Siedzisz w wannie? Zabawiasz się trochę? Myślisz o mnie?

27 kwi 2013    22:34
Już znów przed kompem - walczę dalej... siedząc w wannie myślałam o Tobie popijając czerwone wino... Chłopaku! Ależ ja za Tobą tęsknię... Za tymi pieszczotami i kilkugodzinnym spółkowaniem, a dziś jakoś bardziej niż zawsze za tym, żeby się przytulić do Ciebie i słuchać Twojego głosu i bicia Twojego serca... Kocham Cie.

27 kwi 2013    22:42
To ciekawe... gdybym usłyszała, że było do dupy odruchowo zapytałabym dlaczego... Kochanie, nie chce żeby było Ci źle... zrobiłabym wszystko żebyś był szczęśliwy.

27 kwi 2013    22:47
Wierzę w to Kochanie, ale nigdy nie będę żądał wszystkiego, tym nie mniej będziesz musiała jakoś znieść moją kapryśną naturę, to zdaje się będzie spore poświecenie...
27 kwi 2013    22:53
Z drugiej strony jeśli mnie kochasz, to moja natura musi Ci chyba odpowiadać... Niepojęte są te sprawy miłości.

27 kwi 2013    22:58
Ej, w naszej miłości to ja jestem rozkapryszonym bachorem, wiec to Ty będziesz musiał wykazać się sporym poświęceniem
J

27 kwi 2013    23:02
Ty, Kochanie lubisz się czuć jak rozkapryszony bachor i do twarzy Ci z tym, ale w istocie jesteś bardzo odpowiedzialna, czasem za bardzo…

27 kwi 2013    23:03
Po za tym jesteś moim ideałem, zatem poświecenia nie są możliwe....

27 kwi 2013    23:09
Przyśnij mi się dzisiaj! Wczoraj ci się nie udało niestety... Muszę się już położyć i tak wytrwałem bardzo długo bez zmrużenia oka...

27 kwi 2013    23:11
Hmmm... Ty byłbyś idealny gdybyś nie był za stary na obmacywanie w samochodzie... :))))

27 kwi 2013    23:12
Hehe
J taki żart! Nie mogłam się oprzeć J))

27 kwi 2013    23:13
Śpij słodko Chłopaku, a jutro myśl o mnie bo czeka mnie ciężki, długi, nuuuudny dzień...

27 kwi 2013    23:17
Ty tez spij słodko. Będę jutro do Ciebie pisał w przerwach w jeździe motocyklem i/lub rowerem... Pamiętaj, że Cię kocham, i że nudne dni przejdą do historii, gdy juz podejmiesz decyzje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz